niedziela, 28 października 2012

Sernik królewski

Sernik królewski







Ten sernik to był pierwszy sernik, który samodzielnie upiekłam. Przepis jest świetny, więc powtarzam go od lat i zawsze smakuje. Nazwa królewski jest adekwatna do jego smaku. Świetnie smakuje na ciepło, ale tez doskonały jest na drugi i trzeci dzień, jeśli oczywiście dotrwa. Ja wolę ten serniczek na drugi dzień, jak już troszkę stężeje. Po upieczeniu posypuję go cukrem pudrem, lukruję albo smaruję polewą czekoladową.
Przygotowanie nie jest zbyt uciążliwe. Wcześniej należy przygotować ciasto, ochłodzić w lodówce, podpiec, a potem wylać na niego masę serową i piec w 200 stopniach ok 1 godziny.
Ja piekę ten sernik na blaszce o średnicy 24 cm.





Składniki: 

Na ciasto:
  •  szklanka mąki
  • 0,5 kostki masła
  • żółtko
  • 4 łyżki cukru pudru
  • szczypta soli
Na masę serową:
  • 75 dkg twarogu tłustego lub półtłustego ( ja daję półtłusty )
  • 4 jajka
  • 4 żółtka
  • 13 dkg masła
  • 1 duża łyżka mąki ziemniaczanej
  • 8 dkg cukru pudru ( można dać trochę więcej, jeśli ktoś lubi dosłodzone ciasta. Ja wolę mniej słodkie )
  • garść skórki pomarańczowej
  • 10 dkg rodzynek
  • łyżeczka startej skórki pomarańczowej
  • kilka kropel aromatu pomarańczowego
  • kilka kropel soku z cytryny
Sposób wykonania:
  • Najpierw z podanych wyżej składników przygotowujemy ciasto. Dokładnie wyrabiamy i odstawiamy zawinięte w formę do lodówki na 1 godzinę
  • Po godzinie rozwałkowujemy ciasto na placek o wielkości formy, na której będziemy piec sernik. Wykładamy na dno formy wysmarowanej masłem. Podpiekamy na lekko złoty kolor w 200 stopniach, po czym wyciągamy z piekarnika
  • Masło ucieramy z cukrem na gładką masę. Następnie dodajemy partiami zmielony ser oraz mąkę ziemniaczaną. Wszystko razem miksujemy dodając po kolei 8 żółtek oraz aromat, skórkę otartą z cytryny i kilka kropel soku cytrynowego
  • Gdy masa jest już gładka dodajemy sparzone rodzynki oraz skórkę pomarańczową. Mieszamy
  • Białka z dodatkiem łyżki cukru pudru ubijamy na sztywno i delikatnie łączymy z masą
  • Na podpieczony placek wykładamy masę serową, wygładzamy powierzchnię sernika i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 st na ok 50 - 60 minut. Po tym czasie uchylamy drzwiczki piekarnika, odczekujemy 10 minut, po czym wyjmujemy i studzimy
 

Papryka faszerowana zapiekana

Papryka faszerowana zapiekana























  






Sezon paprykowy jeszcze trwa, więc będąc w sobotę na bazarze zakupiłam 8 średniej wielkości czerwonych papryk, mniej więcej tej samej wysokości z postanowieniem zrobienia ich z nadzieniem w piekarniku. Pani na straganie pozwoliła mi pogrzebać sobie w stercie pięknych papryk, abym mogła wybrać  równe i jednakowej wysokości warzywa. 
   Robię też papryki nadziewane gotowane, ale tym razem zapiekłam ulubione czerwone papryki z nadzieniem mięsno-ryżowym z dodatkami. 
   Danie robiłam na dwa dni, stąd też tylko na połowę papryk nałożyłam ser żółty, aby na drugi dzień przy odgrzewaniu zbytnio się nie spiekł. Jutro dam świeży serek:)
Na samym dole posta przedstawiam przepisy na inne faszerowane warzywa i papryki.

 


 

Składniki:
  • 8 średniej wielkości papryk ( ja kupiłam czerwone, można mieszać kolory, będzie ładniej na talerzu )
  • 2 torebki ryżu po 10 dkg
  • 70 - 80 dkg mięsa mielonego wieprzowego
  • 1 puszka salsy pomidorowej
  • 1 cebula
  • 2 - 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • oregano
  • bazylia
  • sól
  • pieprz
  • ser mozzarella ( 15 dkg )
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 1 kostka rosołowa
Sposób wykonania:
  •  W lekko osolonej wodzie gotujemy dwa woreczki ryżu (nie musi być całkiem ugotowany)
  •  Na głębokiej patelni rozgrzewamy dwie łyżki oleju.Wrzucamy drobno pokrojoną cebulę i przeciśnięty czosnek.Smażymy razem aż do zeszklenia. Dodajemy zmielone mięso.Wszystko razem smażymy,mieszając, aby nie było grudek. Doprawiamy solą i pieprzem.
  • Gdy mięso jest usmażone, dolewamy salsę oraz dodajemy ryż. Przyprawiamy oregano i bazylią.
  • Paprykę myjemy, odcinamy górną część z ogonkiem.Oczyszczamy środek z nasion i białych błon.
  • Papryki faszerujemy masą mięsno-ryżową i układamy w formie do zapiekania.
  • Przygotowujemy zalewę: kostkę rosołową rozpuszczamy w dwóch szklankach wody. Dodajemy przecier. Zagotowujemy, ewentualnie dosalamy.
  • Papryki podlewamy przygotowaną zalewą, tak aby zalewa nie przykrywała papryk ( może sięgać tylko połowy papryk, wszystko zalezy od wysokości formy).
  • Formę wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy ok 45 minut.
  • 10 minut przed końcem pieczenia papryki posypujemy startym serem, ser można posypać oregano.
  • Na osobnej blasze, posmarowanej olejem, pieczemy pozostałe "kapelusiki" z papryki. Takie przypieczone kapelusiki super smakują solo posypane solą



























Odsyłam też po inne przepisy na faszerowane warzywa:

 
 
 
 
 
     

sobota, 27 października 2012

Pierogi z mięsem i kapustą

Pierogi z mięsem i kapustą





Pierogi lubię, i to zarówno te na słodko, jak i na słono. Dziś zrobiłam pierogi z mięsem i z kapustą kiszoną. Mięso zostało mi z rosołu, a właściwie specjalnie ugotowałam rosół z dużą ilością wołowiny, bo pierogi z mieloną wołowinką i kapustą chodziły za mną od dawna. Do tego obowiązkowo omasta z topionej słoninki. Mniam mniam:)

Składniki:

Na ciasto : mąka, gorąca woda ( tyle, aby dało się wyrobić elastyczne ciasto ), szczypta soli, łyżka oleju

Na farsz
  • ok 40 - 50 dkg gotowanego mięsa wołowego ( np z rosołu )
  • ok. 40 dkg kiszonej kapusty
  • cebula
  • olej
  • sól
  • pieprz
  • łyżeczka maggi
  • słonina do wytopienia ( ok 10 dkg )

Sposób wykonania:
  • Kapustę odcisnąć, drobno pokroić, wrzucić do garnka i zalać wodą. Zagotować, po czym odcedzić wodę i nalać nową. Jeśli kapusta jest bardzo kwaśna czynność powtórzyć. Gotować ok. 1 godziny
  • Ugotowane mięso zmielić
  • Na patelni rozgrzać olej i zeszklić na nim drobno pokrojoną cebulkę. Następnie dodać ugotowaną i odcedzoną kapustę. Dusić razem  do odparowania wody 
  • Do podduszonej kapusty z mięsem dodać zmielone mięso. Doprawić solą i pieprzem oraz łyżeczką maggi. Wszystko dokładnie wymieszać. Jak masa przestygnie można dodać jajko ( tym razem nie dodałam )
  • Przygotować ciasto. Dość cienko rozwałkować i wykrawać kółka ( ja robię to foremką o średnicy 8 cm ). Na środek nakładać łyżeczkę farszu i zlepiać formując z ciasta opuszkami palców ozdobną falbankę
  • Zagotować wodę. Osolić i wrzucać pierogi. Gotować około 4 minut. Wyjmować łyżką cedzakową. Serwować polane skwarkami i tłuszczem wytopionymi ze słoniny

piątek, 26 października 2012

Grochówka wojskowa

Grochówka wojskowa



Wojskowa dlatego, że tak na nią mówi mój tata. Mówi, że przypomina mu tą, którą jadał w wojsku dawno dawno temu. I która bardzo mu smakowała.
Danie bardzo szybkie w przygotowaniu.
Dodaję do niej sporo kiełbasy i boczku. Ponadto warzywa i ziemniaki, więc u nas w domu starcza za dwa dania. Można ją jadać samą, ale można też z dodatkiem chleba.
Należy uważać w trakcie gotowania grochu. Przykryty, zwłaszcza na początku gotowania lubi kipieć. Potem, jak spora część wody odparuje, można ją w trakcie gotowania uzupełniać, ale w niewielkich ilościach. Zauważyłam też, że grochu nie należy mieszać w trakcie gotowania, bo to prowadzi do jego przypalania. zwłaszcza wtedy, gdy zaczyna się już rozgotowywać. Gdy widzimy, że nie ma już prawie wcale wody, to dolewamy niewielką ilość i gotujemy dalej. Czasami tę czynność należy powtórzyć kilka razy. Wniosek z tego jest taki, że grochu w czasie gotowania należy pilnować! Ale wynagrodzeniem za to skupianie uwagi na gotującym się grochu jest pyszna grochóweczka bez swądku spalenizny!!:)

Składniki:
  • 3 litry wody
  • 40 dkg omielanego grochu
  • 15 dkg boczku
  • 1 cebula
  • 15 - 20 dkg kiełbasy wiejskiej
  • marchewka
  • kawałek pietruszki
  • kawałek selera
  • 2 średnie ziemniaki
  • majeranek
  • sól
  • pieprz
  • szczypta mielonego kminku
Sposób wykonania:
  • Omielany groch płuczemy, zalewamy wodą ( woda powinna sięgać jakiś centymetr powyżej warstwy grochu), lekko solimy i gotujemy do momentu, aż jego ziarenka będą się całkowicie rozpadać czyli ok 1 godz
  • W tym czasie przygotowujemy warzywa: pietruszkę, marchewkę i seler. Obieramy, myjemy i kroimy na kosteczkę
  • Gotujemy ok. 3 litrów wody, wrzucamy do niej warzywa pokrojone w kosteczkę i gotujemy ok. 15 minut. Po tym czasie odstawiamy garnek z warzywami z ognia i czekamy, aż ugotuje się groch
  • Po ugotowaniu papkę grochową przekładamy do naczynia z warzywami. Mieszamy i zagotowujemy. Dodajemy ziemniaki pokrojone w większą kostkę i gotujemy aż będą miękkie czyli ok. 10 minut
  • W tym czasie na patelni podsmażamy pokrojony w kostkę boczek. Gdy "puści" trochę tłuszczu dodajemy do niego pokrojoną w drobną kostkę cebulkę. Smażymy razem, aż cebula się zeszkli. Dodajemy do zupy
  • Na koniec do grochówki dodajemy podsmażoną kiełbasę pokrojoną w plasterki bądź półplasterki. Wszystko chwilę razem gotujemy
  • Zupę doprawiamy solą, pieprzem i majerankiem, ewentualnie szczyptą mielonego kminku
  • Jeśli grochówka w trakcie gotowania bardzo zgęstnieje rozcieńczamy ją niewielką ilością przegotowanej wody
  • Można ją serwować z chlebem

czwartek, 25 października 2012

Ciasteczka z jabłkiem czyli jabłka w szlafroczkach

Ciasteczka z jabłkiem czyli jabłka w szlafroczkach





Te ciasteczka piekę od lat. Po raz pierwszy jadłam je serwowane przez koleżanki z okazji imienin. I od nich też wzięłam przepis na jabłka w szlafroczkach. A skomplikowany to on nie jest. Przygotowując ciasto bierzemy w równych częściach: mąkę, ser biały i masło. Ja użyłam po 250 gram tych składników i wyszło 48 ciasteczek. Ale ich ilość zależy od grubości rozwałkowanego ciasta i wielkości wykrawanych krążków. Ja rozwałkowuję go na jakieś 3 - 4 minimetry i wykrawam specjalną obręczą do pierogów ( tym razem użyłam obręczy o śr. 8 cm, bo jabłka były niewielkie ) kółka. Ciasto jest bez dodatku cukru, więc należy ciasteczka po upieczeniu posypać cukrem pudrem lub polukrować. W wersji, którą poznałam  kilka lat temu były lukrowane i takie też smakują mi najlepiej, ale czasem z braku czasu po prostu osypuję je cukrem pudrem, tak jak wczoraj.
Ważne są tez jabłka, których się używa. Ja do ciasteczek kupiłam odmianę Rubin. Są słodziutkie i szybko miękną.

  Składniki ( na około 48 ciasteczek ):
  • 250 g mąki
  • 250 g masła
  • 250 g twarogu
  • 4 - 5 małe jabłka
  • cukier puder do posypania lub na lukier
Sposób wykonania:
  • Z mąki, masła ( o temperaturze pokojowej ) i zmielonego twarogu zagnieść ciasto. Wstawić na ok 0,5 godziny do lodówki
  • Po schłodzeniu rozwałkowywać i wykrawać krążki o średnicy 8 - 10 cm ( w zależności od wielkości jabłek ). Do środka wkładać jabłuszka pokrojone na ósemki ( czasem na dziesięć i więcej części ) i składać na pół. Szersza część jabłka powinna być skierowana na zewnątrz.W rogach lekko zlepić palcami
  • Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni ok 20 - 25 minut
  • Po wyjęciu posypać obficie cukrem pudrem lub polukrować

 

środa, 24 października 2012

Krokiety z zasmażaną kapustą czyli kapuśniaczki do barszczu

Krokiety z kapustą i boczkiem czyli kapuśniaczki




    Bardzo lubię krokiety wszelkiej maści, tyle, że nie robię ich zbyt często, bo jest przy nich trochę pracy. Dziś zrobiłam moje ulubione ze świeżej, ale zasmażanej kapusty z dodatkiem boczku. Ciasto do nich robię takie jak na naleśniki. Potem zawijam w nie przygotowaną wcześniej kapustę, panieruję i zapiekam w piekarniku. A do krokiecików czerwony barszczyk. Pycha!:)

Składniki ( na 20 krokietów ):
  • 20 naleśników ( przygotować wg przepisu podstawowego )
  • 1 średnia główka kapusty
  • 1 cebula
  • ok 25 dkg boczku ( ja dodaję gotowany lub pieczony )
  • sól
  • pieprz
  • 3 jajka do panierowania
  • bułka tarta
Sposób wykonania:
  • Smażymy naleśniki ( jajka, mąka, mleko, szczypta soli, ok 2 łyżki oliwy ). Na podaną ilość krokietów użyłam 3 jajek, ok 2 szklanek mleka i ok 250 g mąki - piszę około, bo w trakcie dodawałam jeszcze składników, aby ciasto miało odpowiednią konsystencję
  • Kapustę można przygotować dzień wcześniej - ja tak zrobiłam. Kapustę drobno szatkujemy. Delikatnie przesypujemy solą i zalewamy wodą ( do pełnego garnka kapusty wlewam wody tyle, aby sięgała połowy garnka). Gotujemy ok 40 - 50 minut, aż kapusta zmięknie i zmniejszy swą objętość.
  • W tym czasie przygotowujemy boczek ( ja kupuję boczek chudy, a gdy jest za mało tłuszczu to jeszcze kawałek boczku tłustego, aby było trochę tłuszczyku ). Boczek drobno kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni ( używam do przygotowania tego dania patelni głębszej typu wok, aby później zmieściła się w niej jeszcze cała kapusta ). Gdy wytopi się tłuszcz dodajemy drobno pokrojoną cebulę i smażymy aż się zeszkli
  • Do przygotowanego boczku z cebulą dodajemy kapustę wyciągając ją z wody, w której się gotowała łyżką cedzakową. Trochę wody powinno jednak znaleźć się na patelni, gdyż kapusta musi się jeszcze podusić. Po przełożeniu kapusty nie mieszamy jej z boczkiem, który jest na spodzie, lecz dusimy czekając, aż woda odparuje, a dół czyli boczek i cebula nabiorą lekko brązowego koloru. Wtedy wszystko podlewamy szklanką wody, czekamy kilka minut i wtedy możemy już wymieszać kapustę z boczkiem. Dolana woda nabierze brązowego koloru, a przez to i cała kapusta. Doprawiamy pieprzem i czekamy aż woda całkowicie odparuje
  • Naleśniki smarujemy kapustą i zawijamy ( jak na zdjęciach poniżej ). Zwinięte kapuśniaczki obtaczamy w rozbełtanym jajku, a następnie w tartej bułce. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy na ok 20 -25 minut do gorącego piekarnika ( 180 st ). 
  • Podajemy do czystego barszczu


Knedle ziemniaczane ze śliwkami węgierkami

Knedle ziemniaczane ze śliwkami węgierkami




To już chyba ostatnie śliwki w tym roku, więc postanowiłam jeszcze raz zrobić knedle ze śliwkami, które bardzo lubię, tz. lubię i knedle i śliwki. Teraz dostępne są już tylko węgierki, więc zakupiłam mimo nie najniższej ceny i zrobiłam knedelki. Polane masełkiem z tartą bułką smakują wyśmienicie.
Składniki na 4 porcje: 

Na ciasto:
  • ok. 750 g ziemniaków ( najlepiej mączystych )
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • szczypta cukru
Pozostałe składniki:
  • ok. pół kg śliwek węgierek
  • cukier
  • tarta bułka
  • 3 łyżki masła
Sposób wykonania:
  • Ziemniaki gotujemy w lekko osolonej wodzie. Ostudzone mielimy w maszynce lub po prostu ubijamy łyżką do robienia puree ( wolę tą wersję, bo potem jest mniej mycia i kramarzenia ze sprzętem )
  • Do zmielonych ziemniaków dodajemy mąkę, jajko, szczyptę soli i szczyptę cukru
  • Zagniatamy ciasto ( może się okazać, że trzeba będzie dodać więcej mąki, ale to zależy od ziemniaków)
  • Z ciasta odrywamy kawałki ciasta i formujemy z niego płaskie placuszki. Nakładamy na nie wypestkowaną śliwkę z odrobiną cukru w środku. Ciasto ze śliwką w środku zlepiamy i formujemy okrągłe knedle
  • Tak przygotowane knedle wrzucamy na gotującą się, lekko osoloną wodę i gotujemy od wypłynięcia ok. 5 minut
  • Odcedzamy łyżką cedzakową i podajemy polane tartą bułką z masłem i posypane cukrem
Uwaga! Knedle należy przygotować bezpośrednio przed podaniem, bo przygotowane wcześniej i czekające na ugotowanie  lubią się rozpływać ( tz. ciasto staje się bardzo miękkie, ciągliwe i trudno jest uratować takie knedle )

sobota, 20 października 2012

Omlet po gospodarsku na ziemniakach

Omlet po gospodarsku







      Dziś na obiad, a właściwie na obiadokolację, bo jedliśmy dziś późno, przyrządziłam coś szybkiego, ale smacznego. Ładna pogoda spowodowała, że trzeba było zająć się pracami ogrodowymi przed zimą: ostatnie koszenie trawy, grabienie liści, sadzenie tulipanów i hiacyntów i takie tam podobne. Nie było czasu, siły i weny na gotowanie obiadu. Był więc omlet po gospodarsku, który zastąpił obiad i kolacje. Wszyscy się najedli i wszystkim smakowało:)


Składniki (na 4 - 5 porcji ):
  • 0,5 kg ugotowanych ziemniaków
  • 5 jajek
  • 0,5 szklanki mleka
  • 2 łyżki mąki
  • 1 cebula
  • 25 dkg boczku
  • 10 dkg sera żółtego
  • sól
  • szczypiorek do posypania gotowego omletu
  • opcjonalnie ulubiony dip lub sos tatarski
Sposób przygotowania:
  • Ziemniaki ugotować w lekko osolonej wodzie. Odcedzić, ostudzić
  • Boczek pokroić w paseczki, na dużej patelni wytopić z niego tłuszcz. Obsmażony boczek zdjąć z patelni, a na wytopionym tłuszczu obsmażyć do zeszklenia pokrojoną we wiórki cebulę. Cebulę zdjąć z patelni i na pozostałym tłuszczu obsmażyć pokrojone w plasterki ziemniaki 
  • Dużą formę do zapiekania wysmarować olejem. Na dnie ułożyć obsmażone ziemniaki. Na ziemniakach rozłożyć cebulę i boczek. Całość zalać jajkami rozbełtanymi z mlekiem, mąką i solą ( uważnie z solą, bo ziemniaki gotuje się w osolonej wodzie, a i boczek przeważnie też jest słony) 
  • Wszystko posypać startym żółtym serem
  • Naczynie wstawić do nagrzanego piekarnika. Zapiekać aż jaja się zetną i ser lekko zapiecze
  • Podawać posypane drobno posiekanym szczypiorkiem. Można również przyrządzić do omletu ulubiony dip albo podać sos tatarski
 

Placki z cukinii z żółtym serem

Placuszki z cukinii z  żółtym serem

 

   W ostatnią sobotę na bazarze kupiłam sporo warzyw i owoców, w tym także cukinię, ale bez konkretnego przeznaczenia. Myślałam o leczo, albo o cukinii faszerowanej, ale ostatecznie zwyciężyły placuszki z cukinii z dodatkiem sera żółtego.
To bardzo smaczne danie. Ja jadam je tylko z surówką i wystarcza mi za obiad, ale można je też podać z mięsem.
Smakują podobnie jak placki ziemniaczane, ale są delikatniejsze. Warto spróbować!

Składniki ( na ok. 18 placuszków)
  • ok 80 dkg cukinii
  • 20 dkg startego ostrego sera
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 jajka
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 8 łyżek mąki
  • 3 łyżki siekanej natki pietruszki
  • olej do smażenia
Sposób wykonania:
  • Cukinię myjemy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Mieszamy z solą i jajkami
  • Dodajemy przeciśnięty przez  praskę czosnek, posiekaną natkę pietruszki, a następnie starty ser żółty. Wszystko razem mieszamy
  • Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia. Dodajemy do masy i wszystko jeszcze raz bardzo dokładnie mieszamy
  • Na patelni rozgrzewamy olej i łyżką nakładamy masę formując małe placuszki
  • Smażymy z obu stron na jasnozłoty kolor. Przed podaniem odsączamy na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu
  • Można serwować je z surówką, ale placuszki mogą też być dodatkiem do mięs

piątek, 19 października 2012

Pulpety w sosie pomidorowym z makaronem tagliatelle

Pulpety w sosie pomidorowym



     To żadne wyszukane danie, ale jest smaczne i sycące. Pulpeciki robię przeważnie z mięsa wieprzowego lub wieprzowo-wołowego. 
     Całe danie robi się bardzo szybko, bo ja kupuję gotowe mięso mielone, w sklepie, co do którego mam pewność, że jest świeże, czyste i nie zawiera niespodzianek. W wypadku, gdy potrzebuję więcej mięsa mielonego, np. na gołąbki to mielę go samodzielnie, ale do przygotowania pulpecików nie chce mi się wyjmować i potem myć maszynki do mięsa.
     Tak więc danie jest nie tylko smaczne, ale też szybkie w wykonaniu.
Do pulpetów nie dodaję bułki, bo wolę twardsze. I obsmażam je na patelni zanim dodam je do sosu, a nie gotuję. Pulpety serwuję z makaronem tagliatelle albo ze świderkami. Posypane dodatkowo startym żółtym serem smakują wyśmienicie.





Składniki: 

Na pulpety:
  •  60 dkg mięsa  mielonego wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
  • 1 jajko
  • sól 
  • pieprz
  • szczypta papryki mielonej ostrej
  • ewentualnie drobno posiekana natka z zielonej pietruszki
  • olej do obsmażenia
Na sos:
  • 1 opakowanie ( 500 g ) pasty pomidorowej - ja kupuję włoską w kartoniku
  • jedna cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • oregano
  • bazylia
  • pół łyżeczki cukru
  • 2 łyżki oliwy
Dodatkowo:
  • makaron ( ja używam makaron tagliatelle albo  świderki )
  • ser żółty do posypania potrawy ( ok. 20 dkg ) - użyłam ser Podlaski
  • Świeże listki bazylii do przybrania potrawy
Sposób wykonania:
  • Przygotowujemy sos: na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy na niej posiekaną  drobno cebulę, do momentu aż się zeszkli. Następnie dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i jeszcze chwilę razem smażymy
  • Do cebuli i czosnku wlewamy pastę pomidorową i zagotowujemy. Następnie przyprawiamy do smaku solą, cukrem, oregano i bazylią. Chwilę razem gotujemy i odstawiamy
  •  Następnie mielone mięso wyrabiamy z solą, pieprzem, jajkiem i papryką, ewentualnie dodajemy też siekaną natkę pietruszki 
  • Formujemy kuleczki wielkości dużego orzecha włoskiego i smażymy ze wszystkich stron na złoty kolor
  • Gdy mięso jest już usmażone przekładamy pulpeciki do sosu pomidorowego i chwilę razem gotujemy
  • Podajemy z makaronem i posypane żółtym serem.
 

środa, 17 października 2012

Kotlety mielone

Kotlety mielone





    Bardzo proste w przygotowaniu, a bardzo smaczne, tradycyjne kotlety mielone. U mnie w domu mówi się na nie "sznycle".
Mięso przeważnie mielę sama, bo nigdy nie jestem do końca pewna mięsa mielonego kupionego w sklepie. Mam tylko jeden sklep, gdzie bez obaw kupuję świeżutkie i czyściutkie mięso mielone. 
Najlepsze kotlety mielone są z mieszanego mięsa wołowego i wieprzowego. Dodaję też dość dużo bułki, bo wtedy kotlety są pulchne i mięciutkie! A ilość czosnku i cebuli już według upodobań.
   Ja wczoraj podałam kotlety mielone z gotowaną kiszoną kapustą z grochem, która została mi z dnia poprzedniego, a właściwie nie została, tylko z premedytacją została ugotowana na dwa dni:). Pasuje do nich znakomicie. Równie dobrze pasuje może jeszcze ćwikła.
Składniki:
  • ok. 60 dkg mięsa mielonego wołowo-wieprzowego
  • 1 duża bułka( najlepiej czerstwa)
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 jajko
  • sól, pieprz
  • bułka tarta
  • olej do smażenia

Sposób przygotowania:
  • Bułkę moczymy w ciepłej wodzie, może być z dodatkiem mleka, odciskamy
  • Czosnek przeciskamy przez praskę
  • Cebule trzemy na drobnej tarce
  • Wszystkie składniki wyrabiamy z mięsem na gładka masę
  • Dodajemy jajko, sól i pieprz i jeszcze raz mieszamy
  • Formujemy płaskie kotleciki i obtaczamy w tartej bułce
  • Smażymy na oleju z każdej strony po około 5 minut
 

Kapusta z grochem do schabowego i do mielonego

Kapusta z grochem




      Kapustę z grochem gotuję nie tylko na Święta Bożego Narodzenia. U nas to danie, które gości na stole dość często. Taka kapusta to dla mnie smak dzieciństwa. Uwielbiam ją, i to właśnie pod taką postacią, jak gotowała ją moja mama: z grochem i boczkiem. W restauracjach regionalnych, na Wigiliach w pracy, u znajomych próbowałam różnie przyrządzanej kapusty, z grochem i bez, z dodatkiem różnych ziół, z fasolą lub fasolką zamiast grochu. Były smaczne, ale żadna nie smakowała mi tak, jak ta, którą gotuję wg receptury ( nie skomplikowanej zresztą) mojej mamy. Oprócz tego, że jest smaczna, to pewnie też przyzwyczajenie do smaków z dzieciństwa robi swoje.Podaję ją zazwyczaj do schabowego czy kotletów mielonych, a jak zostanie na drugi dzień i  nie chce mi się  robić mięsa, to po prostu serwuję ją do jajka sadzonego na boczku. Smakuje mi też jedzona po prostu z chlebem bez żadnych mięsnych dodatków. Proste, ale pyszne jedzenie.
Gotuję ją zawsze na dwa dni, więc podaję też składniki na większą ilość.
Do kapusty kupuję chudy boczek, choć trochę tłuszczyku musi mieć, aby potem zeszklić na nim cebulkę. Ale ile tłuszczu, to już sprawa indywidualnych upodobań i preferencji.
 Schabowy albo mielone, ziemniaczki i kapusta z grochem - niebo w gębie, jak mawia mój Mąż:). I tak przez dwa dni delektowaliśmy się tradycyjnym polskim jadłem, które zawsze smakowało, smakuje i będzie smakować. Wczoraj do kapusty był schabowy, a dziś kotlety mielone. Mniam mniam:)


Składniki:

  • ok. 1,5 kg kiszonej kapusty
  • groch omielany ( 30 dkg )
  • 35 dkg boczku (niezbyt tłustego)
  • cebula
  • ziele angielskie ( 3-4 ziarenka)
  • liść laurowy ( 2 sztuki)
  • kminek ( 2 łyżeczki )
  • sól
Sposób przygotowania: 



  • Kapustę (najlepiej kiszoną z marchewką) odciskamy z nadmiaru soku i kroimy na drobno. Zalewamy wodą, tak, aby tylko przykryła kapustę. Chwile gotujemy i sprawdzamy kwaśność. Jeśli jest zbyt kwaśna odcedzamy ją z wody, w której się gotowała i nalewamy nową. Kwaśną wodę spod kapusty najlepiej zachować do końca gotowania, bo może się okazać, że trzeba ją będzie z powrotem trochę dokwasić.
  • Równocześnie z kapustą gotujemy groch. Po wypłukaniu zalewamy go wodą, lekko solimy i gotujemy na bardzo wolnym ogniu. Póki jest więcej wody groch musi się gotować bez przykrycia, bo kipi. Gdy część wody odparuje można przykryć, bo wtedy szybciej się ugotuje.Groch musi się gotować ok. godziny, więc gdy woda odparuje należy dolewać jej po trochę, ale tylko tyle, aby groch się nie przypalił. Nie mieszać, bo wówczas się przypala. Ja gotuję go do tego momentu, aż ziarenka będą rozpadać się na miazgę
  • Do odcedzonej kapusty dodajemy przyprawy: ziele angielskie, liść laurowy i kminek. Gotujemy ok. godziny.
  • Przygotowujemy boczek: kroimy go w drobną kostkę, podsmażamy na patelni aż wypuści tłuszcz i dodajemy drobno pokrojoną cebulkę. Podsmażamy wszystko na wolnym ogniu, aby cebulka się zeszkliła, a nie przypaliła i dodajemy do kapusty. Gotujemy razem ok. 0,5 godziny. Pod sam koniec gotowania dodajemy rozgotowany groch, mieszamy, ewentualnie dosalamy i kapusta jest gotowa!
Czas gotowania zależy od kapusty - musi być miękka. Jednej wystarczy godzina, a inna będzie potrzebowała dwóch godzin, aby się ugotować.