piątek, 30 listopada 2012

Sałatka z tuńczykiem

Sałatka z tuńczykiem ( przepis 2 )





    Ta sałatka z tuńczykiem to przepis mojego męża. A jako, że tuńczyka bardzo lubię od razu przyjęła się w naszym domu. Ma dużo różnych składników, więc jej smak jest ciekawy. To kolejna z sałatek, do których dodaję tuńczyka. Przepis na taką, moim zdaniem najbardziej klasyczną sałatkę z tuńczykiem znajduje się TUTAJ.

Składniki:
  • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
  • 3 jajka na twardo
  • mała puszka kukurydzy
  • puszka czerwonej fasoli
  • 8 - 10 dkg sera żółtego
  • 3 duże ogórki konserwowe
  • 1 niecała papryka marynowana czerwona
  • kilka marynowanych pieczarek
  • mały słoiczek majonezu ( 170 ml )
  • duża łyżka kechupu
  • sól
  • pieprz
Sposób wykonania:

Tuńczyka odcedzić z zalewy. 
Jajka, ogórki, pieczarki i marynowana paprykę pokroić w drobną kosteczkę.
Kukurydzę i fasolkę odcedzić z zalewy.
Ser żółty zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Wszystkie składniki wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem. Dodać majonez i kechup i jeszcze raz wymieszać

 

czwartek, 29 listopada 2012

Filet z łososia w ziołach

Filet z łososia w ziołach




     Ryby bardzo lubię, choć na pewno nie przyrządzam ich tak często, jakby należało. Powinny zdecydowanie częściej gościć na naszych stołach. Ryby to samo zdrowie. Zawierają bowiem wiele cennych substancji niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Przede wszystkim są bogate w kwasy omega-3, które maja właściwości antynowotworowe. Posiadają witaminy D, E i A, a także witaminy z grupy B. Ryby wzmacniają odporność naszego organizmu. Zawierają tez sporo takich pierwiastków jak fosfor, selen, magnez, wapń i jod, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. Tych zalet ryby mają znacznie więcej. A wniosek jest prosty: powinniśmy jeść ich więcej. Ja postanowiłam, że tak będzie w moim domu i dziś przyrządziłam filet z łososia w ziołach. O zaletach mięsa z łososia nie trzeba pisać. Jego "wadą" dla odchudzających się może być to, że jest dość kaloryczną rybą.
Dziś przyrządziłam łososia w ziołach. Rybka tak przyrządzona jest bardzo smaczna, dlatego polecam ten przepis na łososia!

 

Składniki: ( na 4 porcje )
  • ok 80 dkg łososia
  • łyżka soku z cytryny
  • łyżka przyprawy do ryb
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki oleju
  • świeże zioła: pęczek koperku i rozmarynu
  • świeżo mielony pieprz
  • 4 ósemki z cytryny
  • warzywa do dekoracji: np sałata i pomidor
Sposób wykonania:
  • Łososia oczyścić, zdjąć skórę i ewentualnie wyjąć ości ( łatwo wychodzą )
  • Rybę umyć, osuszyć papierowym ręczniczkiem i podzielić na równej wielkości filety. Każdy kawałek skropić sokiem z cytryny, obsypać przyprawą do ryb i przykryte folią spożywczą włożyć na pół godziny do lodówki
  • Po tym czasie na patelni rozgrzać olej i masło i obsmażać łososia po 5 minut z każdej strony ( jeśli filety są grube - trochę dłużej )
  • Koperek i rozmaryn grubo posiekać. Usmażone filety przełożyć na talerze, obsypać ziołami oraz świeżo mielonym pieprzem
  • Podawać z ósemką cytryny do ewentualnego ponownego skropienia ryby sokiem z cytryny oraz z warzywami

środa, 28 listopada 2012

Pierniczki toruńskie

Pierniczki toruńskie







   Idealny przepis na zbliżający się świąteczny czas. Pierniczki po upieczeniu można polukrować  lub dowolnie ozdobić. Zdecydowanie lepsze są jak trochę poleżakują, jak to pierniki. Zaraz po upieczeniu są mięciutkie jak gąbka i smakują bardziej jak bułka o korzennym smaku, później kruszeją i z dnia na dzień stają się lepsze.
Z podanej ilości składników wychodzi jakieś 50 - 60 pierniczków, w zależności od wielkości foremek do  wykrawania ciasteczek. Pierniczki piekłam na trzy razy na dużej blaszce.



   
 

Składniki:
  • 3 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki mleka
  • łyżka cukru
  • 1/2 szklanki miodu
  • 1/5 szklanki mocnego naparu z kawy
  • 5 dkg drożdży
  • 2 jajka
  • 1/4 kostki masła
  • całe opakowanie przyprawy do piernika
  • pół łyżeczki kakao
Sposób wykonania:
  • Drożdże wymieszać z ciepłym mlekiem, łyżką mąki i cukru. Rozczyn odstawić do podrośnięcia w ciepłe miejsce
  • Z mąki, rozczynu, jajek, roztopionego masła, miodu, naparu z kawy, kakao i przyprawy do piernika wyrobić ciasto. Jeśli będzie za rzadkie dosypać jeszcze troszkę mąki
  • Ciasto rozwałkować na grubość 3 minimetrów i ozdobnymi foremkami wykrawać ciasteczka
  • Pierniczki układać na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce i piec ok 15 - 20 minut w temp 170 stopni
  • Po upieczeniu ostudzić i dowolnie udekorować
 
 

wtorek, 27 listopada 2012

Placek drożdżowy z serem i kruszonką

Placek drożdżowy z serem i kruszonką




     Ten przepis na ciasto drożdżowe pochodzi z bardzo starej książki, którą moja mama dostałą od babci. Są w niej przepisy na ciasta i ciasteczka. Ja wybrałam ostatnio przepis na ciasto drożdżowe, które piekłam już kilkakrotnie. Zrobiłam go dokładnie wg przepisu z książki, z tą różnicą, że dodałam kruszonkę, której w przepisie książkowym nie ma.
     Nie mam też niestety tytułu tej książki, bo ma ona swoje lata i brakuje kilku początkowych kartek, w tym także okładki. Strony są pożółkłe, ale ciasto ekstra, oczywiście, jeśli ktoś lubi drożdżowe placki.
    Ciasto wyszło wysokie i puszyste, może tylko zbytnio go spiekłam, bo się trochę zagapiłam.
Ciasto z tej ilości składników jest przeznaczone na dużą blachę.

Składniki:

Na ciasto:
  • 50 dkg mąki
  • 5 dkg drożdży
  • 15 dkg cukru ( dałam troszkę mniej )
  • 10 dkg tłuszczu
  • 2-3 żółtka ( dałam 3 )
  • całe jajko
  • szklanka mleka
  • skórka otarta z cytryny
 Na masę serową:
  • 50 dkg tłustego lub półtłustego sera
  • 5 dkg masła
  • 15 dkg cukru ( dałam mniej )
  • 2 - 3 żółtka ( dałam 3 )
  • kilka kropli aromatu pomarańczowego
  • łyżka cukru waniliowego
  • 3 dkg smażonej skórki pomarańczowej
Na kruszonkę:
  • 100 g mąki
  • 50 g cukru
  • 50 g masła
Sposób wykonania:
  • Do przesianej mąki dodać rozpuszczone w letnim mleku drożdże, lekko zarobić i pozostawić rozczyn do wyrośnięcia. Następnie dodać stopiony i przestudzony tłuszcz ( użyłam masła) i jaja ( żółtka + całe jajko )ubite z cukrem
  • Ciasto wyrabiać tak długo aż zacznie odstawać od ręki ( ja zrobiłam to w mikserze, bo bardzo ciężko byłoby uzyskać ręcznie jednolite ciasto po tym jak wyrośniętą mąkę z mlekiem i drożdżami wymieszało się z pozostałymi składnikami ( porobiły się grudki nie do pokonania, ale od czego mamy miksery ). Ciasto było dość miękkie, więc dosypałam jeszcze troszkę mąki
  • Po wyrobieniu ciasto wkładamy do dużej miski obsypanej mąką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Przykrywamy i czekamy aż podwoi swoją objętość
  • Przygotowujemy kruszonkę: wszystkie składniki dokładnie razem wyrabiamy, a potem rozcieramy w palcach tak, aby uzyskać okruchy
  • Przygotowujemy masę serową: masło ucieramy z żółtkami i cukrem, dodajemy zmielony ser i olejek. Wszystko razem ucieramy na gładka masę. Na koniec dodajemy ubite na sztywną pianę białka oraz skórkę pomarańczową. Wszystko razem delikatnie mieszamy
  • Dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia. Gdy ciasto wyrośnie przekładamy go do formy i rozciągamy równomiernie końcami palców zanurzonymi w tłuszczu ( rozpuściłam troszkę masła)
  • Na ciasto wykładamy ser i równomiernie rozprowadzamy. Ser posypujemy kruszonką ( można zwiększyć jej ilość, jak ktoś lubi więcej kruszonki, zawsze jednak trzymamy się proporcji mąki, cukru i masła - 2:1:1 )
  • Placek wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok 1 godz

poniedziałek, 26 listopada 2012

Naleśniki z serem

Naleśniki z serem
 


   Na obiad nie zawsze musi  być mięso. Tak więc naleśniki z serem to wspaniała alternatywa dla cięższych dań mięsnych, które przeważnie jadamy. Z naleśnikami jest trochę pracy, bo trzeba przygotować ciasto, upiec kilkanaście naleśników, przyrządzić farsz - ale warto. Przysmażone na maśle naleśniczki to pyszne danie jarskie, które chyba każdemu musi smakować. Nawet mój mięsożerny małżonek wcina je, aż mu się uszy trzęsą.
Ciasto zawsze robiłam  na oko - szklanka mąki, mleko, jajko, trochę oliwy i szczypta soli. Mleka dolewałam tyle, aby ciasto miało odpowiednią gęstość - na oko. Nie może być zbyt gęste, bo nie chce rozlewać się na patelni i wychodzą z niego bardzo grube naleśniki. Tak więc ostatnio, aby móc podać szczegółowy i ścisły przepis mleko wlewałam przy pomocy miarki. Tak więc sprecyzowałam optymalne według mnie proporcje na ciasto naleśnikowe.
Każdy naleśnik smażę na kilku kroplach oleju, który rozprowadzam energicznymi ruchami po gorącej patelni. Ciasto nie przywiera, ale oprócz tego wlewam też trochę oleju do samego ciasta.
Do pieczenia naleśników najlepsza jest specjalnie do tego przeznaczona patelnia z niziutkimi ściankami bocznymi.
I ważna jest też specjalna łopatka, która ułatwia przewracanie ciasta.
Ilość składników, które podaję starcza na 12 - 15 naleśników, w zależności od wielkości patelni.



Składniki na ciasto naleśnikowe:
  • 200 g mąki ( trochę więcej niż szklanka )
  • 2 szklanki mleka
  • jajko
  • szczypta soli
  • łyżka oliwy/oleju
  • ewentualnie 1 łyżeczka cukru
Składniki na farsz serowy:

  • 40 dkg sera białego
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietany
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • garść rodzynek
  • + 3 - 4 łyżki masła do podsmażenia gotowych naleśników
Sposób wykonania:

  • Składniki na ciasto dokładnie mieszamy, aby nie było grudek ( przeważnie robię go w takim naczyniu - miarce z rączką, bo posiada dzióbek i ciasto łatwo się wylewa nie kapiąc potem po całej kuchni )
  • Ser, żółtka, cukier i śmietanę ucieramy w malakserze na gładką masę ( lub ręcznie, ale ser wtedy nie będzie taki gładki ). Następnie dodajemy do niego namoczone wcześniej we wrzącej wodzie i odsączone rodzynki. Mieszamy
  • Na rozgrzanej patelni smażymy naleśniki. Przed wylaniem na patelnię ciasta skrapiamy ją kilkoma kroplami oleju i energicznymi ruchami rozprowadzamy tłuszcz na gorącej patelni. Naleśnik podsmażamy na jasnozłoty kolor i przewracamy na drugą stronę, aby również lekko się przyrumienił
  • Naleśniki smarujemy niezbyt grubą warstwą sera i dwukrotnie składamy na pół, aby powstał a la trójkąt
  • Na patelniach lub patelni ( jeśli będziemy to robić etapami ) rozgrzewamy po łyżce masła, układamy na niej naleśniki i podsmażamy z obu stron na ładny złoty kolor
  • Serwujemy z cukrem pudrem, sosem czekoladowym bądź waniliowym
Prosty przepis na smaczny sos czekoladowy:

Potrzebujemy: 10 dkg czekolady mlecznej lub gorzkiej i 10 dkg śmietany 18- procentowej.
Czekoladę łamiemy na drobniejsze kawałki, podlewamy 2 łyżkami wody i mieszając rozpuszczamy ją na bardzo wolnym ogniu. Następnie dodajemy śmietanę i dokładnie wszystko razem mieszamy.




niedziela, 25 listopada 2012

Gołąbki z ryżem i mięsem

Tradycyjne gołąbki z ryżem i mięsem










Tradycyjne, smaczne jedzenie. Pewnie każda gospodyni ma jakiś swój sposób przygotowywania tej potrawy. Ja przygotowuję chyba taką najbardziej tradycyjną wersję i takie najbardziej mi smakują. Ryż, mięso, słoninka, cebulka i kapusta. Nie dodaję żadnych kasz do nadzienia, nie eksperymentuję z jajkami dodawanymi do farszu. Takie, jak robię, są bardzo smaczne i dlatego trzymam się mojego przepisu.
Jeśli chodzi o kapustę, to trzeba wybrać odpowiednią główkę. Ja wolę płaskie, a szerokie, ale nie zawsze można dostać to, co się chce. Zwłaszcza na wiosnę są już trudności z kupieniem odpowiedniej główki kapusty.
Na tę ilość farszu, którą podam, potrzeba przeważnie dwóch główek kapusty, choć wszystko zależy tak naprawdę od jej rodzaju i wielkości. Czasem po zdjęciu kilku warstw liści zostają już tylko takie bardzo twarde i pogufrowane, które nie nadają się do zawijania farszu. Tą resztę wykorzystuję potem do łazanek bądź do kapuśniaczków. Zawsze kupuję 2 kapusty, bo zdarzyło mi się, że w trakcie przygotowywania gołąbków zabrakło mi kapusty i trzeba było jeździć za kolejną główką.
Liście ściągam po obgotowaniu kapusty w wodzie. W wielu przepisach czyta się, że liście należy ściągnąć z surowej kapusty i potem obgotować. Mi szczerze mówiąc nigdy się to nie udaje - liście łamią się i rwą, dlatego obgotowuję najpierw całą kapustę, a dopiero po jej wyjęciu i przestudzeniu zdejmuję liście. Są wtedy całe i nieuszkodzone. Przeważnie taką główkę obgotowuję dwa razy. Po ściągnięciu kilku warstw miękkich liści kolejne są twarde i znów trzeba kapustę obgotować. Nie można kapusty gotować raz, a długo, bo wtedy te wierzchnie liście są rozgotowane i nie nadają się do zawijania. Przed włożeniem do wody wycinam też głąb z kapusty ( oczywiście należy uważać, aby nie wyciąć go za głęboko, bo wtedy można uszkodzić głębszą partię liści ). Do pomocy przy gotowaniu, a zwłaszcza przy odwracaniu i wyciąganiu kapusty wzywam zawsze męża, bo to nie jest lekkie zadanie, dosłownie i w przenośni. A więc kapustę należy obgotować z dwóch stron, no chyba, że ktoś ma taki duży gar, że cała główka jest zanurzona.
Po ostudzeniu kapusty delikatnie ściągam liście, ścinam grubsze części, aby łatwiej się zawijało farsz.
Zawinięte gołąbki układam w duuuużym garnku, który na dnie wyłożony jest cienkimi plastrami boczku. Na nim kładę jeszcze liście kapusty i dopiero gołąbki. Tak przygotowany spód garnka chroni przed przypalaniem.
Gołąbki zalewam zalewą przygotowaną z 2 kostek rosołowych i przecieru. Na taki duży gar, w którym ja gotuję gołąbki, potrzeba jakieś 4 litry zalewy.
Z ilości składników, które podaję, wychodzi ok. 25 średniej wielkości gołąbków. Na taką ilość potrzeba naprawdę duży garnek, bądź dwa mniejsze. Mój gar, który zakupiłam specjalnie do gołąbków i bigosu, ma pojemność 12 litrów.
Gołąbki serwuję tylko z sosem: pieczarkowym, pomidorowym bądź borowikowym, choć można je też podać z ziemniakami i sosem. Mnie jednak  ziemniaki jakoś średnio do nich pasują.
Oczywiście taka ilość gołąbków starcza na kilka dni, ale można je też zamrozić. Co zresztą zdarza mi się robić.
Moje gołąbki są dość duże. Takie robiła moja mama i takie robię i ja. Oczywiście można robić i dużo mniejsze, ale czy duże czy małe smakują jednakowo!

 




Składniki:

  • 2 duże główki kapusty
  • 1,5 kg mięsa wieprzowego ( łopatki bądź łopatki i karczku )
  • 1 kg ryżu ( ja gotuję 10 torebek po 10 dkg )
  • 20 dkg słoniny
  • 2 cebule
  • sól
  • pieprz
  • przecier pomidorowy 190 g
  • 2 kostki rosołowe
  • 10 dkg boczku
Sposób wykonania:

Najpierw przygotowujemy farsz:
  • W dużym garnku z lekko osoloną wodą gotujemy 10 woreczków ryżu. Ryż wystarczy podgotować ok. 15 minut, bo potem będzie się jeszcze gotował razem z mięsem
  • Mielimy mięso ( łopatkę lub łopatkę łączoną z karkówką ), w sumie 1,5 kg
  • Mielimy słoninę i podsmażamy na patelni, a gdy jest już ładnie zrumieniona dodajemy dwie drobno pokrojone cebule i smażymy do zeszklenia cebuli
  • W dużej misce łączymy wszystkie składniki: podgotowany ryż, mięso i słoninę z cebulą ( ilość tłuszczu zależy od upodobań, ja daję niezbyt dużo, zawsze zostaje mi słoninki na patelni, która jest pyszna do świeżego chleba, najlepiej własnej roboty ). Należy dodać tyle tłuszczu, aby ryż i mięso ładnie się łączyły. Całość solimy i doprawiamy pieprzem
Przygotowanie kapusty:
  • W dużym garnku obgotowujemy kapustę z dwóch stron, wyciągamy z garnka, studzimy, a następnie obieramy miękkie liście. Wewnętrzne liście kapusty mogą nie być zbytnio miękkie i nie będą chciały ładnie odchodzić od kapusty, dlatego gdy dojdziemy do twardszej warstwy liści, kapustę ponownie wkładamy do wody i znów obgotowujemy przewracając ją w trakcie gotowania
  • Ścinamy  grubsze części liści i ściśle zawijamy w nie przygotowany farsz
Na dnie dużego garnka układamy cienkie plastry boczku, a na nim kładziemy porwane lub pozostałe liście kapusty ( 1 - 2 warstwy ) - tak przygotowane dno pozwala uniknąć przypalenia się gołąbków w trakcie gotowania.
Układamy gołąbki warstwami tak, aby ściśle do siebie przylegały.
Całość  zalewamy gorącą zalewą przygotowaną z 3 - 4 litrów wody, 2 kostek rosołowych ( można dać kostkę grzybową ) i przecieru pomidorowego. Zalewa powinna być dość dobrze posolona, gdy liście kapusty były gotowane w nieosolonej wodzie.Zalewa powinna prawie całkowicie przykryć gołąbki. Gdy zostanie trochę zalewy, nie wylewamy jej, lecz wykorzystujemy ją na dolanie w trakcie gotowania gołąbków. Zalewa odparowuje, a gołąbki pęcznieją, więc uzupełniamy nią braki.
Całość gotujemy na lekkim ogniu pod przykryciem ok. 1,5 godziny. Gołąbki zwiększą swoją objętość, dlatego w garnku pod przykrywką powinno zostać sporo luzu.
Gołąbki serwujemy z sosem pomidorowym lub grzybowym.

piątek, 23 listopada 2012

Korzenna herbatka

Korzenna herbatka



   





















 Pyszna herbata na chłodne i mroźne dni. Nie kupuję gotowej herbaty o korzennym smaku, lecz komponuję ją sama z przypraw, na które mam ochotę. Przyrządzam ją przeważnie w czajniczku z podgrzewaczem, więc jest ciepła przez cały wieczór. W jesieni i zimie mój czajnik z podgrzewaczem jest regularnie wykorzystywany, odpoczywa dopiero latem, choć taka herbata jest zawsze dobra. I w chłodniejsze, deszczowe dni lata też. 
Gdy zrobię sobie herbatę w czajniku, trzymam ją na podgrzewaczu, przez co cały wieczór jest ciepła i można po nią sięgnąć w każdej chwili bez konieczności gotowania wody.
Mam kilka stałych pozycji, które do niej dodaję, i kilka opcjonalnych. Przede  wszystkim musi być saszetka herbaty. Zamiast zwykłej może być earl gray.
Zawsze dodaję goździki i cynamon oraz cukier waniliowy. Imbir, jak mi przyjdzie ochota. Jeśli ktoś lubi imbir, to można kupić w sklepie zielarskim syrop imbirowy, którym ja delektuję się od dłuższego już czasu. I dodaję do tej herbaty i nie tylko.
Cytrynę można wcisnąć do czajniczka. I ja tak robię wówczas, gdy herbata jest na użytek wewnętrzny, tz. dla domowników. Jak przychodzą goście serwuję ją osobno pokrojoną w plasterki. Słodzenie - gdy robię ją na użytek tylko domowy, to słodzę od razu całość w czajniczku. Ale gdy ktoś przychodzi, to wiadomo, nie wszyscy słodzą napoje, więc każdy dosładza ją do smaku według własnych upodobań. Albo nie słodzi jej wcale - i też jest pyszna!!
Aha, wszystkim bardzo smakuje i wszyscy, którzy jej spróbują pytają o przepis.

 

Składniki:
  • 1 lub 2saszetki herbaty zwykłej lub earl grey ( ja używam lipton - jest mocna i na mój czajnik wystarcza jedna saszetka)
  • 5 goździków
  • cynamon ( ok. 1 łyżeczki ) lub kawałek kory cynamonu
  • pół torebki cukru waniliowego
  • można dodać też szczyptę imbiru ( albo ze 2 kieliszki  syropu imbirowego )
  • cytryna
  • 1,5 litra wody
Sposób przygotowania:

Do czajnika wrzucamy 1 lub 2 saszetki herbaty ( ja wrzucam jedną, bo nie lubię mocnej herbaty), wsypujemy cynamon, cukier waniliowy i dodajemy goździki. Wszystko zalewamy zagotowaną wodą. Herbata  musi się chwilę poparzyć i jest gotowa!
Do herbaty można opcjonalnie dodać szczyptę imbiru lub syrop imbirowy i cytrynę oraz cukier.


Bakłażany zapiekane z farszem mięsno - ryżowym

 Bakłażany zapiekane z farszem


     Ostatnio przypomniałam sobie o bakłażanach, gdyż danie z tymi warzywami  jadłam w restauracji gruzińskiej. Oczywiście nie solo, tylko z innymi warzywami i mięsem, podane na jakimś gruzińskim placku. To danie było całkiem smaczne, nazwa jakaś wymyślna, więc nie pamiętam.
    Ja zrobiłam coś prostszego, a mianowicie zapiekane bakłażany z farszem.
    Bakłażany po przecięciu na pół i po wydrążeniu należy oprószyć solą i pozostawić na ok pół godziny, aby puściły sok. W ten sposób pozbywamy się goryczki z miąższu. Potem przemywa się łódeczki z bakłażanów pod bieżącą wodą i osusza papierowym ręcznikiem. Tak przygotowane bakłażany są gotowe do faszerowania. Farsz, który użyłam do bakłażanów przygotowałam z mięsa, ryżu i salsy pomidorowej, nie użyłam natomiast miąższu z bakłażana.
   Bakłażana możemy wydrążyć zwykłą łyżką bądź np. łyżeczką do robienia kulek z melona (  bardzo dobrze się sprawdza ).
   Bakłażany wymagają dość długiego pieczenia i smakują wybornie również odgrzane na drugi dzień.     Więc ja piekę ich taką ilość, aby również zostały na następny dzień, bo moim zdaniem są nawet smaczniejsze, jak się trochę "przegryzą" z farszem i odstoją. Te, które są przeznaczone do odgrzania na drugi dzień nie posypuję serem, aby w czasie ponownego odgrzewania nie zrobiła się z niego twarda skorupa. Posypuję je serem dopiero w dniu odgrzewania.
Potrawa bardzo smaczna. Polecam!



Składniki: ( na 3 porcje )
  • 3 duże bakłażany
  • pół kg mięsa mielonego ( ja użyłam wołowo-wieprzowego )
  • 2 saszetki ryżu ( dałam ostatecznie półtora )
  • salsa pomidorowa
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
  • oregano
  • oliwa 
  • 10 dkg sera mozzarella
Sposób wykonania:
  • Bakłażany umyć, przeciąć wzdłuż na pół i wydrążyć miękki środek oraz część miąższu pozostawiając ścianki o grubości ok 0,5 cm
  • Środek bakłażanów posypać solą i odstawić je na 0,5 godziny, aby puściły sok ( w ten sposób pozbywamy się goryczki )
  • Po upływie pół godziny od nasolenia bakłażana myjemy go pod bieżącą wodą, a następnie wycieramy papierowym ręcznikiem
  • W międzyczasie przygotowujemy farsz do bakłażanów: ryż gotujemy i odsączamy. Cebulę drobno siekamy. 
  • Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i smażymy do lekkiego zeszklenia. Następnie dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i jeszcze wszystko razem chwile smażymy
  • Do cebuli i czosnku dodajemy mielone mięso i wszystko razem smażmy często mieszając, aby mięso się nie zbiło
  • Gdy mięso jest już usmażone dodajemy do niego salsę pomidorową oraz ryż. Mieszamy
  • Doprawiamy solą, pieprzem oraz oregano. Wszystko mieszamy i jeszcze chwilę razem smażymy na delikatnym ogniu. Farsz powinien być dość wilgotny, aby nie wysechł podczas zapiekania
  • Wymyte i wytarte bakłażany napełniamy przygotowanym farszem. Naczynie do zapiekania smarujemy oliwą. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok. 40 minut. Pod koniec pieczenia ( ok 10 minut przed upływem czasu pieczenia) otwieramy piekarnik i posypujemy bakłażany starta mozzarellą.

środa, 21 listopada 2012

Zupa fasolowa

Zupa fasolowa

Wczoraj przygotowałam na obiad zupę fasolową. U mnie to obiad jednodaniowy, bo zupa jest z mięsem, boczkiem, ziemniakami i warzywami. Można ją jadać dodatkowo z pieczywem, więc starcza za dwa dania. A że groch i fasolę lubię pod każdą postacią, więc takie zupki goszczą często na moim stole.
Taka zupa to oczywiście okazja, by obiad był na dwa dni. I u mnie tak też się stało, więc dziś wolne od kuchni.
Ilość podanych składników wystarcza na jakieś 8 porcji.





Składniki:
  • 1.5 szklanki białej fasolki
  • 25 dkg mięsa ( karczek, schab )
  • 15 dkg chudego boczku ( pieczonego lub gotowanego )
  • 1 duża marchewka
  • pół średniej pietruszki
  • niewielki kawałek selera
  • 2 średnie ziemniaki
  • garść makaronu ( np. świderki, muszelki )
  • przecier pomidorowy ( 80 g )
  • kostka rosołowa
  • sól
  • pieprz
  • majeranek
  • szczypta mielonego kminku
Sposób wykonania:
  • Białą fasolkę zalać zimną wodą wieczorem w przeddzień gotowania zupy. W następnym dniu odcedzić fasolkę i zalać świeżą wodą i gotować ok 1,5 godziny wraz z pokrojonym w drobną kosteczkę mięsem. Lekko osolić. W razie odparowania uzupełniać wodą
  • Po tym czasie dodać do fasoli pokrojone w drobną kosteczkę: marchewkę, pietruszkę i seler oraz kostkę rosołową
  • Po 10 minutach gotowania dorzucić do zupy makaron i ziemniaki pokrojone w kostkę. Dodać przecier pomidorowy i doprawić kminkiem, solą i pieprzem. Gotować, aż makaron i ziemniaki będą miękkie ( ok 8 - 10 min )
  • W międzyczasie boczek pokroić w paski i dodać do zupy
  • Na koniec doprawić majerankiem
  • Można podawać z chlebem

wtorek, 20 listopada 2012

Drożdżówki z chałwą czyli precle drożdżowe z nadzieniem z chałwy

Drożdżówki z chałwą







    Bardzo lubię chałwę, dlatego takie nadzienie do tych precelków drożdżowych bardzo mi odpowiada. Smak chałwy połączony z delikatnym, mięciutkim ciastem drożdżowym - po prostu niebo w gębie. Oczywiście zamiast chałwy można zastosować np masę orzechową albo cynamonową, które na pewno lepiej się zwija, bo masa z chałwy jest dość lepka i płynna, więc jest trochę klejąco przy wykonywaniu tych precelków, ale warto.
    Aby powstały tak wyglądające drożdżówki należy złożone ciasto drożdżowe z masą w środku pociąć na paski. Paski pozwijać na kształt świderków, a następnie zawinąć w kształt precelka podkładając końcówki pasków ciasta pod spód precla. W czasie pieczenia drożdżówka i tak zarośnie wszystkie wolne przestrzenie, ale na wierzchu bułeczki utworzy się ładny wzór.
Z podanej ilości ciasta wychodzi ok 10 chałwowych bułeczek.

 

 


Składniki:

Na ciasto drożdżowe:
  • 380 g mąki
  • 1 jajko
  • 45 g cukru
  • 8 g cukru waniliowego
  • 50 g miękkiego masła
  • pół łyżeczki soli
  • 12 g świeżych drożdży
  • 150 ml letniego mleka
  •  + 1 jajko do posmarowania powierzchni bułeczek
 Na masę:
  • 250 - 300  g chałwy
  • 1 jajko
  • 1 łyżka śmietany
Dodatkowo:
  • 1 jajko do posmarowania drożdżówek
  • 1- 2 łyżki cukru kryształu     
 Sposób wykonania:

  • Z 12 g świeżych drożdży, 150 ml letniego mleka i 1 łyżki cukru zrobić zaczyn
  • Jajko rozkłócić z 2 łyżkami mleka, 45 g cukru i 8 g cukru waniliowego
  • Do miski wsypać przesianą mąkę. W mące zrobić dołek i wlać do niego zaczyn oraz rozmącone jajko. Następnie dodać miękkie masło i sól. Zagnieść elastyczne ciasto. Jeśli będzie zbyt klejące podsypać odrobiną mąki
  • Ciasto odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia - powinno podwoić swoją objętość
  • Gdy ciasto rośnie przygotować nadzienie z chałwy: chałwę rozgnieść i wymieszać z łyżką śmietany i jajkiem
  • Po wyrośnięciu ciasto jeszcze raz zagnieść i rozwałkować na prostokąt o bokach mniej więcej        35 x 45 cm
  • Na połowie ciasta rozsmarować równomiernie masę z chałwy i przykryć drugą częścią ciasta
  • Kroić wzdłuż na paski o szerokości ok 2 - 2, 5 cm i skręcać w świderki a następnie zawijać jak precle
  • Kłaść na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i odstawić na 10 minut do podrośnięcia. Między preclami zostawiać trochę miejsca, bo precle znacznie urosną
  • Drożdżówki smarować roztrzepanym jajkiem i delikatnie posypywac cukrem kryształem
  • Wstawiać do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec ok 20 - 25 minut
 

 


  

poniedziałek, 19 listopada 2012

Gołąbki wegetariańskie z kaszą gryczaną i pieczarkami

Gołąbki wegetariańskie z kaszą gryczaną i pieczarkami




    Wegetarianką nie jestem, ale nie zawsze musi być mięsny obiad. I nie zawsze jest mięsny, bo ja lubię wszelkiego rodzaju dania wegetariańskie. Tym razem ugotowałam gołąbki z kaszą gryczaną i pieczarkami. Takie gołąbki polane sosem pomidorowym, albo jeszcze lepiej grzybowym,  smakują wybornie. Nawet mój mięsożerny mąż bardzo je wychwalał.
   Gołąbki przygotowałam tym razem w kapuście włoskiej. Jest delikatniejsza, szybciej się obgotowuje i mięknie. Z łatwością można też z surowej jeszcze kapusty ściągać liście i obgotowywać je pojedynczo, a nie całą główkę, tak jak robię to w przypadku kapusty białej, bo ściągnięcie z surowej białej kapusty nieuszkodzonych liści jest raczej mało prawdopodobne. Tak więc tym razem padło na kapustę włoską. Ale z obgotowywaniem liści kapusty włoskiej tez należy uważać, bo bardzo szybko może się przegotować i wówczas drze się na strzępy i nie da się w nią owinąć farszu.

Składniki:


  • jedna szklanka kaszy gryczanej
  • 300 g pieczarek
  • jedna duża cebula
  • jedno jajko
  • jeden ząbek czosnku
  • sól
  • pieprz
  • szczypta majeranku
  • 1-2 łyżki oleju
  • jedna główka kapusty włoskiej

Sposób przygotowania:

  • Kaszę gotujemy według przepisu na opakowaniu.
  • Na patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy drobno pokrojoną cebulkę.Dodajemy roztarty czosnek a następnie obrane i pokrojone pieczarki.Delikatnie solimy.
  • Pieczarki z cebulą podsmażamy do momentu aż odparuje z nich woda.
  • Podduszone pieczarki z cebulą dodajemy do ugotowanej na sypko kaszy, doprawiamy pieprzem, majerankiem, ewentualnie solą.
  • Dodajemy lekko roztrzepane jajko i mieszamy.
  • Pojedyncze liście kapusty lekko obgotować.
  • Z liści pościnać grubsze nerwy i nakładać na nie farsz.Zawijać.
  • Dno garnka wyłożyć pozostałymi liśćmi kapusty. Ułożyć na nich gołąbki. Zalać zalewą przygotowaną z kostki rosołowej.
  • Garnek przykryć i gołąbki gotować aż kapusta będzie miękka.

sobota, 17 listopada 2012

Pieczona golonka wieprzowa

Pieczona golonka wieprzowa






     Dziś przyszła kolej na pieczoną golonkę wieprzową. Byli goście rodzaju męskiego, więc golonka była dobrym pomysłem na obiad, bo wiadomo, chłopaki za golonką przepadają. Mój mąż mógłby ją jeść i jeść, ale ja oczywiście tak na co dzień nie daję mu takiej możliwości dbając o odpowiedni poziom jego cholesterolu. Ale od czasu do czasu można pozwolić sobie na tą bombę kaloryczną!:)
Golonkę najpierw gotuję, a dopiero podgotowaną wstawiam do piekarnika. Tak pieczona golonka jest mięciutka i rozpływa się w ustach. Do niej serwuję zazwyczaj zasmażaną kapustę kiszoną. Obowiązkowo musi być musztarda i chrzan.
Golonka jest upieczona, gdy mięso odchodzi od kości, a chwilę to trwa, więc trzeba się nastawić na łączny czas 2,5 godziny gotowania i pieczenia golonki.
Jeśli chodzi o golonkę to przygotowuję też golonkę z indyka, która smakuje zupełnie inaczej niż wieprzowa, ale też jest bardzo smaczna. Przepis na golonkę z indyka znajduje się TUTAJ.
A na samym dole posta umieszczę odnośniki do golonki wieprzowej w kapuście i po bawarsku. 

Składniki:


  • 4 golonki
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 liście laurowe
  • kilka ziarenek ziela angielskiego
  • sól
  • pieprz

Sposób przygotowania:


  • Golonki myjemy i wkładamy do dużego garnka.Zalewamy wodą.Wodę delikatnie solimy, dodajemy ziele angielskie i liście laurowe
  • Golonkę gotujemy ok 1 godziny
  • Po godzinie golonkę wyjmujemy z wody i lekko schładzamy.Skórkę nacinamy we wzór szachownicy. Golonki nacieramy solą, pieprzem oraz przeciśniętym przez praskę czosnkiem
  • Tak przygotowane golonki układamy w naczyniu żaroodpornym, podlewamy 3-4 chochelkami wody, w której gotowała się golonka i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 200-220 stopni C
  • Golonkę pieczemy ok półtorej godziny, polewając ją co jakiś czas ( co 20 -25 minut ) płynem, w którym się piecze
  • Podajemy z chlebem, musztardą i chrzanem
Na moim blogu można też znaleźć inne przepisy na golonkę, które polecam ( kliknij na nazwę, aby zobaczyć cały przepis )