sobota, 5 stycznia 2013

Włoskie ciasteczka "Florentynki"

Włoskie ciasteczka "Florentynki"






To bardzo smaczne, choć bardzo słodkie włoskie ciasteczka. Przepis znalazłam w książce kucharskiej "Kuchnia włoska. Klasyczne i nowoczesne dania". Ciasteczka bakaliowe są we Włoszech wypiekane na Święta Bożego Narodzenia, ale mają one swoich zwolenników również przez cały rok.
Do posmarowania ciasteczek można użyć ulubionej czekolady, choć są wystarczająco słodkie, więc proponuję czekoladę gorzką lub półgorzką.
Z podanej ilości wyszło mi 15 sztuk tych ciasteczek. Ciasteczka podczas pieczenia lubią się "rozjechać". Aby ładnie je poprawić po upieczeniu można je za pomocą noża lub okrągłej foremki ponownie uformować. Jest to wówczas bardzo łatwe, bo ciepła masa dobrze się poddaje.

 


Składniki:

  • 50 g masła
  • 50 g cukru
  • 2 łyżki mąki
  • 50 g posiekanych migdałów
  • 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej lub cytrynowej w kawałeczkach
  • 4 łyżki kandyzowanych wiśni posiekanych
  • 2 łyżki posiekanych rodzynek
  • starta skórka z jednej cytryny
  • 1 tabliczka czekolady (mlecznej, białej lub gorzkiej - wg upodobań)

Sposób wykonania:



  • Masło roztopić w rondelku, połączyć z cukrem i mieszać, aż cukier się rozpuści. Zdjąć z ognia.
  • Dodać mąkę i wymieszać. Dodać migdały, kandyzowane owoce, skórkę, rodzynki oraz otartą skórkę z cytryny. Wszystko razem wymieszać.
  • Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Łyżką nakładać na nią masę, formując np za pomocą foremki okrągłe ciasteczka. Między poszczególnymi porcjami należy zachować dość duże odstępy, bo ciasteczka w czasie pieczenia będą się "rozjeżdżać".
  • Ciasteczka piec około 10 minut w piekarniku o temperaturze 180 stopni, do czasu aż się zrumienią
  • Ciasteczka wyjąć z piekarnika i jeszcze na gorącej blaszce poprawić nieco ich kształt (jeśli się zbytnio "rozjadą") za pomocą foremki lub noża. Gorąca masa łatwo daje się formować.
  • Ciasteczka ostudzić, a gdy stwardnieją wyłożyć na kuchenną kratkę do zupełnego schłodzenia.
  • Gładką stronę ciasteczek smarować roztopioną czekoladą i nim zastygnie zrobić na jej powierzchni fale (za pomocą specjalnego "grzebyczka", albo zwykłego widelca). Pozostawić do wystygnięcia.
 

 

3 komentarze:

  1. Ale nafaszerowane bakaliami, pewnie dobre były:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają wspaniale!
    Podziwiam i pozdrawiam:)
    Pysznie u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń