poniedziałek, 30 września 2013

Pyszne ciasto z dynią

Pyszne ciasto z dynią






Ciasto z dynią obowiązkowo musi się u nas znaleźć na jesiennym stole. Jest pyszne, wilgotne, mięciutkie, pachnące cynamonem i dość długo zachowujące świeżość. No i ma w sobie coś szczególnego, co zapewne wynika z obecności w nim dyni. Warto wypróbować. Jak na mój gust nie jest przesadnie słodkie, dlatego można go polukrować lub posypać cukrem pudrem, albo oblać czekoladą. Ja wybieram zazwyczaj lukier przyrządzony ze znacznym dodatkiem soku z cytryny.
Na samym dole posta podaję kilka innych przepisów na ciasta z dynią.
 


Składniki:
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki oleju
  • 1 szklanka cukru
  • 3 jajka
  • 2 szklanki startej i odciśniętej z soku dyni
  • niepełna szklanka bakalii ( ja daję rodzynki i orzechy )
  • 2 pełne łyżeczki kakao
  • 2 płaskie łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
Sposób wykonania:
  • Jajka z cukrem ubijamy prawie do białości
  • Nie przerywając ubijania dodajemy po trochę oleju
  • Następnie do masy jajecznej dodajemy porcjami mąkę wcześniej przesianą i wymieszaną z kakao, cynamonem, proszkiem i sodą
  • Do dokładnie wymieszanej masy dodajemy 2 szklanki startej na drobnych oczkach dyni odciśniętej z soku oraz bakalie ( rodzynki wcześniej moczymy w gorącej wodzie ). Wszystko razem dobrze mieszamy
  • Ciasto przekładamy do formy wysmarowanej tłuszczem i obsypanej tartą bułką ( ja piekłam go w okrągłej foremce o średnicy 23 cm )
  • Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około godzinę. Czy ciasto jest już upieczone możemy sprawdzić za pomocą wykałaczki. Jeśli po wyjęciu z ciasta będzie sucha oznacza to, że ciasto jest już upieczone
  • Ciasto po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika i po ostudzeniu oblewamy lukrem ( ja przyrządzam go z dużym dodatkiem soku z cytryny - jest wyraźnie kwaskowaty ) lub posypujemy cukrem pudrem
 Odsyłam też po inne przepisy na ciasta z dynią:





 






 

niedziela, 29 września 2013

Dynia faszerowana

Dynia faszerowana








Faszerowana dynia już od dawna zaprzątała moje myśli, a w kuchni żółciła się od tygodnia i nie pozwoliła mi o sobie zapomnieć. I tak oto dziś pojawiła się na stole, w formie faszerowanej. Do tego dania zakupiłam dynię około kilogramową. Taka dynia starcza na ok 3 porcje. Jest bardzo smaczna i stanowi na pewno jesienną odmianę naszego codziennego menu. Przecież dyni nie jadamy na co dzień. Pojawia się dopiero we wrześniu. Trzeba wykorzystać ten czas i wykorzystać to warzywo do różnych pyszności. Faszerowaną dynię kroimy po upieczeniu jak tort odkrawając z niej pasujące nam kawałki.
W kuchni czeka jeszcze jedna dynia, z której zamierzam zrobić dżem i pewno jakiś placek dyniowy. Jej waga jest znacznie większa od tej, którą dziś napełniłam smakowitym farszem. Ma ponad 5 kilogramów, więc kilka dań z niej na pewno powstanie. W miarę, jak dyniowe dania będą powstawać, będą też pojawiać się na blogu.


Składniki: ( na ok 3 porcje )
  • jedna ok kilogramowa dynia
  • 50 dkg wieprzowiny
  • 1 torebka ryżu ( 10 dkg )
  • 1 niewielka papryka ( ja użyłam czerwono-zielonej )
  • 1 niewielka papryczka chili
  • 1 niewielka cebula
  • sól
  • pieprz
  • niecałe pół szklanki salsy pomidorowej
  • 5 dkg sera żółtego
  • szczypta papryki słodkiej
  • szczypta papryki ostrej
  • 2 - 3 łyżki oliwy lub oleju
Sposób przygotowania:
  • Dynię umyć, osuszyć i odciąć górę ( zdjęcia na dole posta ). Usunąć z dyni środek wraz z pestkami. Dynię delikatnie osolić i popieprzyć od środka. Podobnie uczynić z odciętą czapeczką
  • Dynię umieścić w nasmarowanej olejem formie do zapiekania i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na ok 30 minut
  • W czasie, jak dynia się piecze, przygotować farsz: ryż ugotować w osolonej wodzie prawie do miękkości ( ok 12 minut ). Odsączyć. Mięso zmielić, cebulkę posiekać. Paprykę pokroić w drobną kosteczkę. Z papryczki chili odciąć końcówki i przeciąć ją wzdłuż na pół. Usunąć pestki i drobniutko posiekać
  • Na patelni rozgrzać olej i zeszklić na nim cebulę. Następnie dodać zmielone mięso i smażyć kilka minut. Następnie do mięsa dodać pokrojoną paprykę i posiekane chili. Wszystko posolić i doprawić pieprzem oraz mieloną papryką. Smażyć razem przez kilka minut. Do mięsa dodać ryż. Wymieszać i dolać salsę pomidorową. Wszystko razem chwilę posmażyć
  • Dynię po pół godziny wyjąć z piekarnika i wylać z niej zgromadzony w niej płyn. Następnie napełnić farszem i wstawić całość do piekarnika na kolejnych 20 - 25 minut. Kilka minut przed końcem pieczenia dynię posypać startym żółtym serem, a wierzch oprószyć  mieloną papryką. Zapiekać, aż ser się rozpuści
  • Dynię podajemy krojąc ją jak tort. Dodatkowo można polać ją gorącym sosem pomidorowym
  • Z podanych składników wyszło mi trochę więcej farszu niż potrzeba było do nafaszerowania dyni. Pozostało go tyle, że nafaszerowałam nim jedną  paprykę i zapiekłam razem z dynią. Ale do troszkę większej dyni może go być w sam raz
 

 

piątek, 27 września 2013

Wątróbka drobiowa z jabłkami i cebulą

Wątróbka drobiowa z  jabłkami i cebulą








Już od dawna chodziła za mną smażona wątróbka drobiowa z dużą ilością cebulki i z jabłkami. To bardzo proste, ale jedno z ulubionych dań w naszym domu. Wątróbkę przyrządzałam zwykle tylko z cebulką. Jakoś jabłko niezbyt mi tutaj pasowało, choć jabłka bardzo lubię. Ale któregoś dnia postanowiłam coś odmienić w tym naszym daniu i mimo skwaszonej miny mojego męża dodałam do wątróbki pokrojone w ósemki jabłka. I co? ...... I tak już zostało, czyli jadamy wątróbkę z jabłkami i cebulką. Jabłka nie zmieniają smaku wątróbki, czego obawiał się mój mąż przyzwyczajony do jej tradycyjnego smaku, a są ciekawym dodatkiem do dania. 
Wątróbkę solimy dopiero po usmażeniu. Posolenie przed lub w trakcie smażenia powoduje, że robi się twarda.
Jabłka dokładnie myję i nie obieram. Skórka po upieczeniu ładnie odchodzi od jabłka. Oczywiście można je też obrać, ale wydaje mi się, że ze skórką lepiej zachowują podczas pieczenia swój kształt.
Do potrawy nie dodaję żadnych przypraw oprócz soli, choć wiem, że niektórzy dodają pieprz i zioła np. majeranek. Wydaje mi się, że smak wątróbki jest tak wyrazisty, że nie ma konieczności poprawiania tego smaku, ale to oczywiście kwestia gustu.







Składniki:

  • 60 - 70 dkg wątróbki drobiowej
  • 1 - 2 kwaskowate jabłka
  • 4 cebule
  • olej do smażenia
  • mąka do obtoczenia wątróbki
  • sól
Sposób wykonania:

  • Wątróbkę umyć, odsączyć i oczyścić z błon, ewentualnie pokroić na mniejsze kawałki i obtoczyć w mące
  • Cebulę pokroić w półplasterki. Jabłka umyć i pokroić w ósemki
  • Na patelni rozgrzać olej i wrzucić na nią cebulę. Lekko ja posolić, bo wówczas szybciej mięknie. Smażyć do momentu, aż zmięknie i uzyska lekko złoty kolor. Następnie przełożyć do miseczki
  • Na tej samej patelni smażyć następnie wątróbkę dolewając nieco oleju. Po kilku minutach smażenia odwrócić wątróbkę na drugą stronę i dodać jabłka. Smażyć kolejnych kilka minut
  • Gdy wątróbka jest już usmażona, połączyć ją z cebulką na jednej patelni, pomieszać i chwilkę razem podsmażyć na małym ogniu
  • Wątróbkę serwować z chlebem lub ziemniakami. Solić na talerzu wg. uznania

środa, 25 września 2013

Pyzy z mięsem

Pyzy z mięsem


 


Pyzy z mięsem chodziły za mną od dawna. Musiałam tylko mieć do tego odpowiednie mięso. Jak dla mnie najlepsza jest gotowana wołowina. Oczywiście wołowiny nie gotuję specjalnie tylko przy okazji przyrządzania rosołu wołowego. Część mięsa wykorzystuję właśnie na pyzy, a reszta pozostaje jako wkładka do rosołu. Na rosół kupuję rostbef z kością. Za pierwszym razem, gdy myślałam o pyzach, mięso było tak mięciutkie i delikatniutkie, że zanim się obejrzałam, to mięsa już nie było. Drugim razem nie było już takie mięciutkie, w każdym razie nie wszystkie jego fragmenty, więc spokojnie mogłam przeznaczyć go na nadzienie na pyz. A że jest ono łączone z warzywami i przyprawami, to nawet jak jest twardsze, to nic to nie przeszkadza. I tak jest zresztą mielone. Jak na mój gust pyzy wychodzą pyszne. A polane stopionym boczkiem z cebulką smakują na prawdę wyśmienicie.

Składniki:
  • 60 dkg ziemniaków ( lepsze odmiany mączyste )
  • ok 10 łyżek mąki, w tym 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 jajko
  • 30 dkg gotowanej wołowiny ( rostbef, antrykot, drabinka )
  • 1 marchewka
  • kawałek pietruszki
  • kawałek selera
  • 2 cebule
  • sól i pieprz
  • papryka słodka i ostra
  • 10 dkg boczku
  • 4 - 5 łyżek oleju
Sposób przygotowania:
  • Mięso ugotować razem z warzywami, najlepiej w rosole. Wystudzić i zemleć w maszynce.
  • Do zmielonego mięsa i warzyw dodać pokrojoną w kosteczkę i zeszkloną na oleju cebulę, sól, pieprz i po szczypcie mielonej papryki słodkiej i ostrej. Dokładnie wymieszać
  • Ziemniaki obrać, umyć i odłożyć 1/4 z nich. Pozostałe 3/4 ziemniaków ugotować w osolonej wodzie. Po odcedzeniu dokładnie rozgnieść praską do ziemniaków i ostudzić
  • Pozostawione surowe ziemniaki zetrzeć na tarce o małych oczkach i dokładnie odcisnąć z soku. Dodać do ostudzonych ugotowanych ziemniaków. Dodać jajko i partiami dodawać mąkę. Wszystko razem dokładnie wyrobić na jednolite ciasto.( Mąkę dodajemy partiami, bo jej ilość zależy od różnych czynników, np od gatunku ziemniaków, wielkości jajka. Wsypujemy najpierw kilka łyżek mąki, zagniatamy ciasto, a gdy jest zbyt klejące dodajemy kolejną partię mąki, aż ciasto stanie sie zdatne do uformowania z niego wałeczków. Oczywiście nie może też być zbyt twarde. Przestajemy dodawać mąkę w momencie, jak już w miarę ładnie odchodzi od ręki )
  • Z ciasta formujemy kilka wałków o średnicy ok 3 cm i kroimy je na odcinki ok 3 - 4 cm. Z każdego kawałka formujemy w dłoni kulkę, a następnie spłaszczamy. Wszystko obsypujemy mąką, aby ciasto nam się nie kleiło
  • Na środek nakładamy porcje farszu i dokładnie zlepiamy, a następnie formujemy kule. Porcje farszu w kształcie kulek  o średnicy ok 2,5 - 3  cm najlepiej jest sobie przygotować wcześniej, bo jeśli farsz będziemy formować na kształt kulki w trakcie lepienia pyz, to część mięsa przyklei się do rąk i obklei pyzę z zewnątrz, więc będzie to wyglądać nieestetycznie
  • Pyzy gotujemy w osolonej wodzie ok 5 minut od wypłynięcia
  • Podajemy polane stopionym boczkiem z cebulką

środa, 18 września 2013

Ciasteczka owsiane z cynamonową nutą

Ciasteczka owsiane z cynamonową nutą









Ciasteczka owsiane uwielbiam. Są doskonałe. Mam kilka przepisów,które są sprawdzone. Ciasteczka wychodzą idealne. Te które przedstawię dzisiaj są z dodatkiem cynamonu, który nadaje im swoistego, bardzo ciekawego smaku. Uwielbiam je. Są bardzo groźne, bo jestem strasznym łasuchem na słodkie i jak je upiekę, to niezbyt długo wytrzymują. Są kruchutkie, ale nie łamliwe. Na prawdę pyszne owsiane ciasteczka, które  warto wypróbować samemu. Robi się je 15 - 20 minut, a piecze tez ok 15 minut. Ostatnio dość niespodziewanie zapowiedziała się koleżanka, a ja nie mając w domu nic słodkiego od razu pomyślałam o tych ciasteczkach. Po ok 40 minutach słodka przekąska była gotowa i czekała na talerzu na przyjście gościa.

Składniki: ( na ok. 30 sztuk )
  • 170 g masła
  • 120 g cukru
  • 95 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • pól łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • pół łyżeczki cynamonu
  • 260 g płatków owsianych
  • 100 g rodzynek
  • w sumie 110 g posiekanych orzechów (laskowych lub włoskich), sezamu, ziaren słonecznika.

Sposób wykonania:
  • Masło utrzeć z cukrem (około 5 minut). Dodać jajko nie przerywając ucierania.
  • Wszystkie sypkie składniki (maka, cynamon, soda i szczypta soli) wymieszać i dodać do masy maślano-jajecznej, dokładnie wymieszać.
  • do powstałej masy dodać bakalie i ziarna. Wymieszać
  • Z masy formować rękami kulki wielkości dużego orzecha włoskiego. Spłaszczać na dłoni na placuszek o grubości 6-7 mm.
  • Ciasteczka układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  • Piec z funkcją termoobiegu w temperaturze 170 stopni przez 15 minut. Po tym czasie blachę wyjąć z piekarnika. Ciasteczka ściągać z blachy po przestudzeniu.
 

wtorek, 17 września 2013

Pulpety z indyka w sosie koperkowo - chrzanowym

Pulpety z indyka w sosie koperkowo - chrzanowym




Pulpety w sosie bardzo lubię i robię je w różnych odmianach. Tym razem przedstawiam pulpety z indyka w sosie koperkowo-chrzanowym. Pulpeciki są bardzo smaczne, delikatne w smaku i bardzo sycące. Do tego sos i ziemniaki i mamy bardzo pożywny obiad. Do tego typu dania należy też podać surówkę. Ja użyłam tym razem buraczków marynowanych w occie, które bardzo dobrze komponują się  z całością. 

Składniki: ( na 4 porcje )
  • 0,5 kg mięsa z indyka ( użyłam piersi )
  • 1 bułka, najlepiej czerstwa
  • 1 jajko
  • 1 mała cebula
  • 3 łyżki kaszy manny
  • sól
  • biały pieprz
  • szczypta papryki mielonej słodkiej
  • olej do smażenia pulpetów
Na sos:
  • 2,5 - 3 szklanki wody
  • 1 opakowanie śmietany do sosów ( 18 %) - 100 g lub trochę więcej
  • 1 pęczek koperku
  • ok kopiaste 2 łyżki chrzanu ( ja dałam ze słoiczka, choć teraz można dodać też utarty świeży )
  • sól
  • pieprz
  • 3 - 4 łyżki mąki
Sposób wykonania:
  • Mięso z indyka myjemy, osuszamy i mielimy. Mielimy też  namoczoną w ciepłej wodzie i odciśniętą bułkę oraz cebulkę
  • Do składników dodajemy jajko, 3 łyżki grysiku, sól, pieprz i szczyptę papryki. Wszystko razem dokładnie wyrabiamy na gładką masę i odstawiamy na 10 minut ( grysik napęcznieje )
  • Z masy formujemy niewielkie kuleczki i obsmażamy z każdej strony na lekko złoty kolor. Po upieczeniu zdejmujemy z patelni i odsączamy każdy pulpecik w papierowym ręczniku. 
  • W międzyczasie zagotowujemy wodę i wkładamy do niej pulpety. Gotujemy jeszcze ok 15 minut. Po tym czasie wyjmujemy na talerz i przystępujemy do robienia sosu
  • Powstały wywar przecedzamy i uzupełniamy wodą tak, aby była wystarczająca ilość sosu ( część wody w czasie gotowania odparuje ). Zagotowujemy i wlewamy do gotującego się płynu śmietanę rozmieszaną z mąką i odrobiną wywaru. Mąkę ze śmietaną należy dokładnie roztrzepać trzepaczką ( ja używam rózgowej ), aby nie było w sosie grudek
  • Wywar ze śmietaną i mąką zagotowujemy, a następnie dodajemy drobno posiekany koperek i chrzan ( ja ostatnio dałam dość dużo - prawie pół słoiczka, bo miałam wrażenie, że jest słabo wyczuwalny, ale to zależy od ostrości chrzanu, ten był jakoś mało aromatyczny i mało ostry; oraz od upodobań, więc te dwie łyżki podane w przepisie każdy sobie może zmodyfikować wg własnych upodobań smakowych ). Doprawiamy do smaku solą i pieprzem i chwilę razem gotujemy mieszając, bo geste sosy lubią przywierać do dna garnka
  • Do sosu dodajemy pulpety i jeszcze wszystko razem chwilę gotujemy
  • Najlepiej smakują z ziemniakami i marynowanymi tartymi buraczkami

niedziela, 15 września 2013

Bitki z polędwiczki wieprzowej z cebulą

Bitki z polędwiczki wieprzowej z cebulą




Bitki z polędwiczki wieprzowej to danie, które powtarzam regularnie. Są bardzo smaczne i wszyscy zjadają je ze smakiem. Do polędwiczek należy przygotować dużo cebuli, która wyjątkowo pasuje do tego mięska.
Ja podałam ją z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty z porem i jabłkiem (klik).

Składniki: ( 4 porcje )

  • 2 polędwiczki wieprzowe
  • 3 - 4 cebule
  • sól
  • pieprz
  • sos sojowy
  • olej do smażenia  
Sposób wykonania:
  • Polędwiczki myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem, a następnie oczyszczamy z błon
  • Tak przygotowane polędwiczki kroimy w plastry grubości ok  1,5 cm
  • Każdy plaster delikatnie rozbijamy tłuczkiem, a następnie solimy i doprawiamy pieprzem
  • Cebulę kroimy w półplasterki. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy na nim cebulę lekko ją soląc, aż do zeszklenia. Następnie cebulę zdejmujemy z patelni, i w jej miejscu smażymy polędwiczki, po kilka minut z każdej strony. Każdą bitkę skrapiamy sosem sojowym.
  • Usmażone polędwiczki przekładamy do naczynia i wkładamy np do ciepłego piekarnika, aby zachowały temperaturę
  • Na tą samą patelnię ponownie wkładamy cebulę, skrapiamy delikatnie sosem sojowym i mieszając jeszcze chwilę smażymy, aż uzyskamy cebulę w ulubionej postaci ( ja lubię  miękką )
  • Polędwiczki podajemy z ziemniakami, ulubioną surówką i oczywiście z przygotowaną cebulą, kładąc jej po trochę na każdej bitce 
 

czwartek, 12 września 2013

Naleśniki z jabłkami

Naleśniki z jabłkami




Naleśniki bardzo lubię. Te z jabłkami przywodzą mi na myśl czasy dzieciństwa i naleśniki z jabłkami robione przez moją mamę. Od czasu do czasu wracam do nich i wtedy w domu roznosi się aromat jabłek smażonych z cynamonem. 
Naleśniki takie można podać jako słodki deser, smaczną kolację lub też jako drugie danie. 



Składniki: ( na 15 naleśników)

Na ciasto naleśnikowe:
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka wody mineralnej lekko gazowanej
  • 2 jajka
  • 200 g mąki + ew 2 łyżki
  • szczypta soli
  • łyżka oliwy 
Po dokładny opis wykonania placków naleśnikowych  odsyłam do posta Naleśniki - przepis podstawowy
 
 
Nadzienie:
  • 8 - 10 średniej wielkości jabłek
  • cukier ( wg uznania )
  • cynamon 
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • garść rodzynek
 Sposób wykonania:
  • Placki naleśnikowe upiec wg przepisu: Naleśniki - przepis podstawowy ( KLIK )
  • Jabłka obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o grubych oczkach
  • Jabłka przełożyć do garnka, podlać kilkoma łyżkami wody, skropić sokiem z cytryny i dusić do miękkości jabłek
  • Rodzynki zalać na chwilę wrzątkiem, następnie wodę odcedzić i rodzynki dodać do jabłek
  • Jabłka dosłodzić według uznania i dodać cynamon
  • Z jabłek odparować sok
  • Naleśniki smarować musem jabłkowym i zwijać w ruloniki
  • Podawać posypane cukrem pudrem. Można polać sosem czekoladowym

wtorek, 10 września 2013

Powidła śliwkowe

Powidła śliwkowe






Powidła śliwkowe zawsze robiło się u nas w domu. Smak domowego powidła z węgierek jest nie do podrobienia. Powidło musi być dobrze odparowane. Dlatego powidła gotuje się kilka dni bez szkody dla ich smaku. Powidła są gotowe wówczas, gdy zrobiony łyżką szlaczek utrzymuje się. Gęstość najlepiej sprawdzić na zimnym powidle, bo gorące jest bardziej płynne. 
Jeśli śliwki są dojrzałe i słodkie można nie dodawać cukru. Jeśli wolimy słodszy smak powidła można nieco dosłodzić. Ja na 4 kg śliwek węgierek dałam 0,5 szklanki cukru, co w zupełności wystarczyło. Z całego gara pozbawionych pestek śliweczek wyszły 4 słoiczki powidła. W weekend kolejna partia śliwek wyląduje w garnku. 
Dobre powidło śliwkowe musi być geste i mieć ciemnobrązowy, niemalże czekoladowy kolor. Moje gotowałam etapami przez 3 dni. I w 3 dzień stwierdziłam, że jego gęstość, kolor i smak są już takie, jak oczekiwałam.
Ja do powideł węgierkowych nie dodaję już żadnych przypraw. Same śliwki, ewentualnie nieco cukru.

Składniki:
  • 4 kg dojrzałych śliwek węgierek
  • ok 0,5 szklanki cukru ( można dać więcej w zależności od upodobań )
Sposób wykonania: 
  • Śliwki umyć, wysuszyć i wydrylować. Umieścić w garnku z grubym dnem i postawić na niewielkim ogniu. Owoce nieco pognieść drewniana łyżką, aby puściły sok
  • Gdy puszczą sok gotować na małym ogniu w odkrytym garnku, często mieszając przez ok 2 godziny. Następnie ostudzić. Jeśli powidła zaczęliśmy gotować rano, wieczorem po całkowitym wystudzeniu powtarzamy gotowanie ( ok 1 godziny ). Gotujemy na bardzo małym ogniu i pamiętamy, aby często mieszać zawartość garnka. Powidła robią się gęstsze, a więc również łatwiej będą przywierały do dna
  • Czynność tę powtarzamy przez kolejne 2 dni ( w sumie 3 dni gotowania). Przy przedostatnim gotowaniu do powidła dosypujemy cukier i dokładnie mieszamy
  • Gdy powidło odpowiednio zgęstnieje ( masa śliwkowa będzie spadała z łyżki grubymi płatami, a zrobiony na niej łyżką wzór będzie się utrzymywał ) gorącą masę przekładamy do gorących  wysterylizowanych słoików i dokładnie zakręcamy. Ja nie pasteryzuję słoiczków, lecz wkładam słoiki pod gruby koc i zostawiam je tam do wystygnięcia, choć jak ktoś chce mieć pewność można je pasteryzować w garnku z gorącą wodą ok 15 minut
  • Generalnie powidła gotujemy tak długo, aż uzyskają odpowiadającą nam konsystencję. Ja wolę gęste powidła śliwkowe, więc smażę je przynajmniej 6 razy. Oczywiście ta podana 1 godzina smażenia nie musi być tak ściśle przestrzegana. Można smażyć je trochę krócej lub nieco dłużej, w każdym razie do momentu, aż ich gęstość będzie odpowiednia
 
  Sterylizacja słoików: umyte i wypłukane słoiki wstawiamy do piekarnika i nastawiamy go na 120 stopni. Tak samo postępujemy z przykrywkami. Od momentu osiągnięcia przez piekarnik wymaganej temperatury sterylizujemy słoiki i przykrywki ( oczywiście osobno ) ok 10 - 15 minut. Ze słoików i przykrywek powinna całkowicie odparować woda

poniedziałek, 9 września 2013

Chleb z cukinią

Chleb z cukinią






Przedstawiam Wam przepis na bardzo smaczny chleb z cukinią. Robiłam go pierwszy raz, ale z czystym sumieniem mogę go polecić. Przepis znalazłam w broszurce: Ciasta za grosik, z sierpnia 2013.
Chlebek jest bardzo delikatny w smaku i nadaje się raczej do serwowania z dżemem, powidłem, miodem. Smakuje też wyśmienicie z samym  masłem do kakao lub kawy z mlekiem. Przez dodaną do ciasta łyżkę miodu ma leciutko słodkawy posmak.
Jako, że piekłam go pierwszy raz, zrobiłam go z połowy porcji, a więc wyszedł 1 spory chlebek. Upiekłam go w foremce specjalnie przeznaczonej do pieczenia chleba. Forma ma specjalną nieprzywieralną powłokę i chleb sam z niej wyskakuje:). Jeśli ktoś nie posiada takiej specjalnej formy, to blaszkę należy wysmarować tłuszczem, aby ciasto w czasie pieczenia nie przywarło do ścianek.
Składniki, które podam, wystarczą na 1 bochenek, a więc tak jak ja piekłam. Ale łatwo przemnożyć je przez dwa i wtedy wyjdą nam 2 chlebki. Chleb należy kroić po całkowitym wystudzeniu.
W przepisie był podany kilogram mąki na kilogram cukinii. Ja, tak jak pisałam, robiłam ciasto z połowy składników, ale na pół kg cukinii musiałam dać prawie 700 g mąki, bo ciasto było za rzadkie i zbytnio kleiło się do ręki. Tak też podam w składnikach.






Składniki:
  • pół kg cukinii
  • pół kg mąki pszennej - ja dałam prawie 700 g, bo ciasto było za rzadkie
  • 30 g drożdży
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • 80 g margaryny
  • pół łyżeczki soli
  • tłuszcz do blachy
Sposób wykonania:
  • Cukinię  obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Przełożyć do garnka i podlać 2 łyżkami wody. Dusić do miękkości cukinii. Następnie cukinię zmiksować ( ja zrobiłam to blenderem ) i ostudzić
  • Do letniej cukinii wkruszyć drożdże, dodać łyżkę miodu, sól. Wszystko razem rozmieszać. Dodać miękką margarynę pokrojona na mniejsze kawałki
  • Mąkę przesiać do miski ( można początkowo dać 500 g, a dopiero, gdyby ciasto było zbyt miękkie dosypywać resztę ). Do mąki dodać cukinię z drożdżami i pozostałymi składnikami. Zagnieść ciasto. Wyrabiać do momentu, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą i ciasto będzie gładkie i elastyczne
  • Z ciasta uformować kulę, przykryć ściereczką i odstawić na około pół godziny do wyrośnięcia w ciepłe miejsce
  • Gdy ciasto podwoi swoją objętość zagnieść go jeszcze raz i przełożyć do natłuszczonej formy i odstawić na kolejne 15 minut
  • Po tym czasie wstawić na dolną półkę do zimnego piekarnika nastawionego na 200 stopni. Piec 60 minut od momentu wstawienia. Mi po 40 minutach pieczenia wydawało się, że góra jest już wystarczająco upieczona, więc przełączyłam z grzania tradycyjnego na grzałkę dolną. Ale każdy piekarnik piecze trochę inaczej, więc to tylko taka moja sugestia, z której ewentualnie można skorzystać, gdyby ktoś miał podobną sytuację
  • Chleb kroić po całkowitym wystygnięciu
 

 


niedziela, 8 września 2013

Chili con carne

Chili con carne







Chili con carne to nic innego jak chili z mięsem. Tak brzmi tłumaczenie tej potrawy z języka hiszpańskiego. Potrawa wywodzi się z kuchni meksykańskiej i teksańskiej. Dziś w Ameryce często serwuje się ją jako fastfood.

Chili con carne to potrawa jednogarnkowa, którą można podawać z tortillą, a u nas w domu w wersji spolszczonej podaje się ją najczęściej z bagietką. Potrawa jest bardzo sycąca, i jak to bywa z potrawami kuchni meksykańskiej, również bardzo ostra. Swą ostrość zawdzięcza oczywiście papryczce chili.Ostrość potrawy można regulować dodając więcej lub mniej papryczek. Ja użyłam dwie średnie papryczki chili, a potrawa wyszła umiarkowanie ostra ( ale to też zależy od gustu i wrażliwości naszych kubków smakowych ). Dodając ich 3 potrawa zaspokoi już zapewne gusta wielbicieli diabelsko ostrej kuchni. 
Chili obok czerwonej fasoli i kukurydzy stanowi wyznacznik kuchni meksykańskiej. To ona nadaje jej charakter i siłę. To z Ameryki papryczka rozprzestrzeniła się na cały świat. Z wykopalisk wiadomo, że była znana już 7 tysięcy lat temu.
Oczywiście istnieje wiele odmian papryczek chili, które różnią się zarówno pod względem wyglądu, smaku, a także pod względem ostrości.
Jak to w daniu meksykańskim, w chili con carne nie może zabraknąć fasoli, która w meksyku jest podstawą wyżywienia. Niektóre źródła podają, że z Meksyku pochodzi aż 50 gatunków tego warzywa. Meksykanie używają jej do zup, sosów i farszów, a także w postaci puree.
Do naszej potrawy dodajemy również kukurydzę, która w Meksyku uprawiana jest od tysięcy lat. Majowie wierzyli, że człowiek został stworzony z papki kukurydzianej pomieszanej z krwią bogów, dlatego otaczali kukurydzę wielką czcią. Zarówno w zamierzchłych czasach, jak i dziś kukurydza była spożywana pod różną postacią. A w dodatku w Meksyku jest rośliną, która pożytkowana jest na różne sposoby. Wykorzystuje się jej ziarna, łodygi, korzenie i liście. Dla Majów kukurydza była tak ważna, że przypisywano jej nawet ludzkie uczucia. Gdy miała zostać wrzucona na wrzątek, kucharz gładził ją i pocieszał, uważając, że kukurydza boi się i cierpi. Dzisiejsi Meksykanie nie czczą już kukurydzy i nie przypisują jej ludzkich uczuć, ale wciąż pozostaje ona jednym z podstawowych składników ich kuchni. Używa się jej do rozmaitych potraw i jada pod różnymi postaciami.
Tak więc kukurydza, fasola i papryczki chili wędrują do naszego chili con carne. Co dalej? Jak sama nazwa wskazuje musi się tam znaleźć także mięso. Najczęściej wołowina. Oprócz tego papryka, cebula, czosnek i pomidory. Do tego przyprawy i pyszne danie gotowe.

 





Składniki:
  • 0,5 kg mielonego mięsa wołowego
  • 2 papryczki chili
  • 1 czerwona papryka
  • 1 niewielka żółta papryka
  • puszka czerwonej fasoli
  • mała puszka kukurydzy
  • puszka krojonych pomidorów w zalewie ( ja dałam słoik pomidorów własnej roboty - KLIK )
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
  • łyżeczka czerwonej słodkiej papryki
  • szczypta pieprzu cayenne
  • odrobina oregano
  • 1,5 szklanki bulionu warzywnego lub wołowego
  • 2 - 3 łyżki oliwy
  • opcjonalnie trochę startego sera żółtego
Sposób przygotowania:
  • Mięso mielimy, cebulę drobno kroimy, czosnek przeciskamy przez praskę.
  • Papryczki chili myjemy, odcinamy grubszy koniec, przecinamy wzdłuż. Z każdej połówki za pomocą łyżeczki usuwamy pestki i błonę. Drobno kroimy.
  • W głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy na nią cebulę i smażymy do lekkiego zeszklenia. 
  • Następnie dodajemy czosnek i papryczki chili. Wszystko razem smażymy przez chwilę.
  • Do cebuli, czosnku i chili dodajemy zmielone mięso i smażymy ok 20 minut mieszając, aby nie zrobiły się grudki.
  • Dodajemy przecier pomidorowy oraz pomidory z zalewą oraz bulion. Gotujemy, aż płyn nieco odparuje (ok 10 minut).
  • Następnie do potrawy dodajemy paprykę pokrojoną w kostkę, przykrywamy patelnię i dusimy, aż papryka odpowiednio zmięknie.
  • Potrawę doprawiamy solą, pieprzem, łyżeczką słodkiej papryki, pieprzem cayenne i odrobiną oregano.
  • Kukurydzę i fasolę odcedzamy z zalewy i dodajemy do całości. Gotujemy razem ok 5 minut.
  • Podajemy z tortillą, albo z bagietką lub innym pieczywem. Ja dodatkowo posypuję danie serem żółtym
Z dań meksykańskich polecam też: