poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Patisony faszerowane

Patisony faszerowane






I w końcu zabrałam się za patisony. W końcu, bo chodziły za mną od dawna.
Pewno nie każdy je jadł, bo nie są w Polsce zbyt popularne. W sklepach nigdy się z nimi nie spotkałam, jedynie na bazarze. I tu miałam ostatnio trudność, aby je znaleźć. Jedna kobieta miała ich kilka. Kupiłam i oto zrobiłam. Tym razem patisony faszerowane. Jak jeszcze znajdę ładne i młodziutkie to kupię i zrobię obsmażane, jak kotleciki.
Patisony to roślina dyniowata, która zadziwia swym wymyślnym kształtem. Ma kształt miseczki z falistymi brzegami i aż prosi się, aby ją czymś napełnić. 
Patison pochodzi z Ameryki Północnej, uprawiali go już Aztekowie. Do Europy przywieźli go Hiszpanie. Dziś cieszy się popularnością w Europie Zachodniej i Południowej oraz w Rosji. W Polsce nie jest to jeszcze roślina zbyt popularna, choć oczywiście dostępna. Może bardziej chodzi tu o brak tradycji jej uprawy, choć w uprawie jest łatwa i niezbyt wymagająca.
Patisony są delikatne w smaku, lekkostrawne i dietetyczne. Mają sporo witamin i składników mineralnych. Miąższ ma łagodny smak. Młode patisony mają miękką skórkę, której nie trzeba obierać, niestety starsze należy jej pozbawić, bo jest twarda. Do faszerowania oczywiście jej nie obieramy, jedynie odcinamy górę i wydrążamy środek z pestkami.Miąższ podgotowanego i upieczonego patisona ładnie oddziela się od skórki.
Większego patisona po upieczeniu można podzielić na części jak tort.

 



Składniki:
  • patisony ( u mnie 3 , jeden większy i dwa mniejsze )
  • 35 dkg mielonego mięsa wieprzowego
  • 1 torebka ryżu ( 100 g )
  • 1 cebula
  • 2 - 3 łyżki oleju do smażenia
  • 2 łyżeczki przecieru pomidorowego
  • sól
  • pieprz
  • bazylia
  • ostra papryka mielona
  • 5 - 8 dkg sera żółtego
Sposób przygotowania:
  • Patisony myjemy i odcinamy górę. Wydrążamy pestki pozostawiając czysty miąższ.
  • Wydrążone patisony wkładamy do garnka i zalewamy woda, aby prawie cała je przykryła. Wodę delikatnie solimy i patisony gotujemy ok 10  minut od momentu zagotowania. Przed końcem gotowania sprawdzamy czy miąższ odpowiednio zmiękł. Patisony "odławiamy" z wody
  • Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy na nim do zeszklenia drobno posiekaną cebulę. Następnie dodajemy mielone mięso. Smażymy często mieszając ( ok 10 - 15 minut )
  • W międzyczasie gotujemy ryż wg przepisu na opakowaniu. Odcedzamy
  • Usmażone mięso łączymy z ugotowanym ryżem
  • W małym rondelku łączymy 2 łyżeczki przecieru pomidorowego z kilkoma łyżkami wody. zagotowujemy i dodajemy do ryżu z mięsem
  • Farsz przyprawiamy solą, pieprzem, szczyptą ostrej papryki i suszoną bazylią. Wszystko dokładnie mieszamy
  • Farszem wypełniamy patisony
  • Napełnione patisony układamy w żaroodpornym naczyniu wysmarowanym olejem i zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni przez ok 25 - 30 minut
  • Po tym czasie naczynie wyjmujemy z piekarnika i farsz posypujemy startym serem żółtym i oprószamy go mieloną ostrą papryką. Wstawiamy jeszcze na 5 - 10 minut do piekarnika, aż ser się ładnie roztopi
  • Można serwować solo albo z sosem pomidorowym  
 Zapraszam tez do skorzystania z przepisów na inne faszerowane warzywa:
 
 
 
 
 
 

4 komentarze:

  1. Moja teściowa swego czasu robiła sałatki i inne przetwory z patisonów. Sama ich nigdy nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć rewelacyjne są marynowane patisony. Takich też nie jadłam, choć chyba na sklepowych półkach w dziale z różnymi przetworami w słoikach gdzieś je widziałam. Może czas wypróbować:)

      Usuń
  2. Robiłam kiedyś faszerowane patisony. Pychotka. Lepsze od cukinii czy kabaczka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Miąższ patisona jest bardzo smaczny! :)

      Usuń